4 listopada 1942 r. – brytyjskie zwycięstwo w II bitwie pod El Alamein. Porażka feldmarszałka Erwina Rommla

Na zdjęciu wiodącym: żołnierze australijskiej 9. Dywizji Piechoty atakują pod El Alamein, 24 października 1942 r. Zdjęcie upozowane dla potrzeb kroniki filmowej. Zdjęcie na licencji Wikimedia Commons.

Maciej Orzeszko

75 lat temu, 4 listopada 1942 r., wojska Wspólnoty Brytyjskiej i jej sojuszników, przy silnym materialnym wsparciu Amerykanów, pokonały siły Osi (Niemiec i Włoch) w II bitwie pod El Alamein w Egipcie. Było to pierwsze tak wielkie zwycięstwo Brytyjczyków nad Niemcami (dotychczasowe starcia z Wehrmachtem były na ogół pasmem sromotnych klęsk Brytyjczyków) i zarazem koniec marzeń państw Osi o opanowaniu strategicznej strefy Kanału Sueskiego.

Wraz z anglo-amerykańskim lądowaniem w Maroku Francuskim 8 listopada (operacja „Pochodnia” – „Torch”), bitwa stanowiła punkt zwrotny w wojnie w Afryce, a według niektórych historyków – zwłaszcza brytyjskich – w całej II Wojnie Światowej.

I. Afrykański Teatr Wojenny i jego aktorzy

Powszechnie znanym elementem trwającej w latach 1940-43 wojny w Afryce jest działalność niemieckiego Korpusu Afrykańskiego (Deutsches Afrika Korps – DAK), rozbudowanego później w Grupę Pancerną „Afryka” (Panzergruppe Afrika) i wreszcie w Armię Pancerną „Afryka” (Panzerarmee Afrika), a zwłaszcza jej legendarnego dowódcy, generała, a potem feldmarszałka Erwina Rommla, zwanego „Lisem Pustyni”. Pozostałe etapy tej wojny i jej ogólny kontekst pozostają na ogół jednak słabo lub całkowicie nieznane.

Mapa posiadłości kolonialnych w Afryce w latach 30-tych. Domena publiczna.

Patrząc na przedwojenną mapę Północnej Afryki można dostrzec, że bardzo się ona różniła od współczesnej. Przede wszystkim nie było w tym regionie państw niepodległych, dominowały natomiast kolonie lub dominia zarówno dawnych, jak i współczesnych mocarstw kolonialnych. Podczas walk w latach 1940-42 głównym teatrem działań były posiadłości brytyjskie – formalnie niepodległy, lecz zależny od Wlk. Brytanii Egipt wraz z Kanałem Sueskim, Somali Brytyjskie i częściowo Kenia (pozostałe brytyjskie kolonie pełniły rolę zaplecza), oraz włoskie – Libia i Włoska Afryka Wschodnia (Somali Włoskie, Erytrea i podbita w 1936 r. Abisynia).

Kolonie francuskie po kapitulacji Francji 21-23 czerwca 1940 r. zostały czasowo wyłączone z działań (ich administracja była wierna rządowi Vichy, jednak do listopada 1942 r. Brytyjczykom i Wolnym Francuzom udało się opanować niektóre z nich), dopiero od jesieni 1942 r. na ich teren wkroczyły działania wojenne.

Można powiedzieć, że w kluczowym okresie walk w latach 1940-42 w Afryce spotkały się trzy armie. Potężna liczebnie i nieźle wyposażona armia włoska (Regio Esercito), była, jak się okazało, fatalnie dowodzona i źle zorganizowana, a do tego przeważnie zdemoralizowana (choć tu nie ulegałbym łatwo obiegowym opiniom). Podczas swojej działalności w latach 1940-43 odniosła niewiele sukcesów, a masę porażek (np. w starciu ze słabą armią grecką w 1940 r.), w tym kilka kompletnych klęsk.

Włoska tankietka (lekki czołg) L3/33 na pustyni. Zdjęcie na licencji Wikimedia Commons.

Brytyjskie wojska lądowe (British Army) były mocno zaniedbane w okresie międzywojennym (priorytet miała tradycyjnie marynarka, a przed wojną lotnictwo) i w początkowym okresie wojny nie były w stanie stawić czoła wojskom niemieckim i japońskim, ale potrafiły odnosić sukcesy w walce z Włochami. Wojska brytyjskie stały się pełnowartościowe dopiero pod koniec 1942 r. i później, gdy otrzymały ogromne ilości uzbrojenia i wyposażenia produkcji amerykańskiej.

Niemiecki Wehrmacht do 1944 r. był klasą samą w sobie, pod względem taktyki, koordynacji działań, wyszkolenia żołnierzy i oficerów nie mając sobie równych. Natomiast w 1942 r. Niemcy zaczęły stopniowo przegrywać wojnę materiałową z Aliantami, a przede wszystkim z potęgą przemysłową, jakim były USA i później także ZSRS. O ostatecznej klęsce Niemiec nie zdecydowały żadne genialne posunięcia ze strony Aliantów czy ZSRS, czy wyższość taktyczna czy techniczna wojsk przeciwników, ale błędne decyzje w skali strategicznej dowództwa armii niemieckiej i Hitlera, zbyt powolne przestawienie gospodarki na tryb wojenny, narzucony schemat wojny na kilka frontów i stopniowe wyczerpanie rezerw przy skokowo rosnącej przewadze liczebnej wroga.

Podczas walk w Afryce niemieckie oddziały były w swojej szczytowej formie taktycznej, natomiast dramatycznym problemem Rommla była szczupłość dostępnych sił, brak rezerw, alianckie panowanie na Morzu Śródziemnym i w powietrzu, oraz brak sojuszników, na których by mógł polegać – o oddziałach włoskich był jak najgorszego zdania.

Brytyjskie czołgi lekkie Mk.VI w marszu na pustyni. Sierpień 1940 r. Pojazdy pancerne armii brytyjskiej podczas całej II Wojny Światowej z reguły znacznie ustępowały czołgom niemieckim, ale były równorzędne lub lepsze od odpowiedników włoskich. Zdjęcie na licencji Wikimedia Commons.

Armia amerykańska wkroczyła do działań w Afryce przeciwko Niemcom i Włochom dopiero na przełomie 1942/43.

II. Włosi przeciw Brytyjczykom – początkowy okres wojny w Afryce, 1940 r.

Zgodnie z planem Benito Mussoliniego, po przystąpieniu 10 czerwca 1940 r. Włoch do wojny po stronie Niemiec, wojska włoskie w Afryce miały w pierwszym rzędzie uderzyć na posiadłości brytyjskie – ze strony Libii oraz Włoskiej Afryki Wschodniej na Egipt oraz Sudan, Somali Brytyjskie i Kanał Sueski, a w dalszej kolejności na Półwysep Arabski, gdzie spodziewano się wywołać arabskie powstanie przeciwko Brytyjczykom i Francuzom. Powodzenie tego planu stanowiłoby ogromny sukces strategiczny państw Osi, polegający na odcięciu Aliantów od kluczowej arterii komunikacyjnej, jaką był Kanał. Dla Włoch w szczególności znaczenie miała kontrola nad Morzem Czerwonym i dostęp do złóż ropy naftowej na Płw. Arabskim, gdyż zaopatrzenie w ropę było jednym z najpoważniejszych problemów Włoch Mussoliniego.

Do realizacji tego planu Włosi zgromadzili potężne liczebnie wojska (ok. 250 tys. w Libii i 300 tys. w większości tubylców w Afryce Wschodniej). Siły brytyjskie były dużo skromniejsze, w np. Egipcie zgromadzono ok. 10 tys. wojska (do września ściągnięto kolejne 26 tys.), a Afryki Wschodniej broniły jedynie słabe oddziały kolonialne o łącznej sile ok. 1500 żołnierzy. Tymczasem włoska ofensywa skończyła się porażką. Jedynym sukcesem w Afryce Wschodniej było zajęcie w sierpniu 1940 r. Somali Brytyjskiego i fragmentów Kenii, wojska włoskie poniosły straty i mając problemy z zaopatrzeniem, przeszły do obrony, rezygnując z dalszej ofensywy. Głównym teatrem wojny stały się Libia i Egipt. W Libii stacjonowały dwie włoskie armie: 5. (miała atakować posiadłości francuskie w Tunezji) i 10., po kapitulacji Francji obie skierowano przeciw Brytyjczykom.

Włoska inwazja na Egipt jesienią 1940 r. i brytyjska kontrofensywa (operacja „Compass”), grudzień 1940 r. – luty 1941 r. Zdjęcie na licencji Wikimedia Commons.

Jednak w wyniku problemów logistycznych Włosi przez pierwsze trzy miesiące wojny prowadzili jedynie drobne walki z Brytyjczykami na pograniczu libijsko-egipskim. Ofensywę na Egipt podjęto dopiero 9 września 1940 r. i skończyła się ona fiaskiem – Włosi weszli jedynie na ok. 120 km wgłąb terytorium egipskiego i zostali zatrzymani. Jak się okazało, nawet pierwszoliniowe oddziały włoskie nie dysponowały wystarczająca logistyką do przeprowadzenia głębokich operacji zaczepnych. Sytuację Włochów w Afryce dodatkowo komplikował włoski atak na Grecję 28 października 1940 r., w wyniku czego oddziały afrykańskie nie mogły liczyć na uzupełnienia.

Tymczasem Brytyjczycy ściągnęli do Egiptu świeże siły, zorganizowane w ramach Dowództwa Sił Środkowo-wschodnich (Middle East Command) i w grudniu 1940 r. przeszli do kontrofensywy (operacja „Compass”), dowodzonej przez gen. Wavella. Brytyjczycy dysponowali wówczas ok. 36 tys. żołnierzy z Wlk. Brytanii, RPA i Indii, 120 działami, 275 czołgami i 142 samolotami. Włoskie siły w Egipcie i Libii liczyły ok. 150 tys. żołnierzy, 1600 dział, 600 czołgów i 331 samolotów. Pomimo przewagi, do lutego 1941 r. siły włoskie zostały praktycznie rozbite, a Brytyjczycy wyparli Włochów z Egiptu i zajęli całą środkową Libię z Tobrukiem, Benghazi i Bardią, biorąc do niewoli ok. 100 tys. żołnierzy włoskich.

III. Niemcy wkraczają do Afryki. „Lis pustyni” – gen. Erwin Rommel

Wobec dramatycznej sytuacji włoskiego sojusznika, pod koniec 1940 r. Niemcy zdecydowali się wysłać do Afryki własny korpus ekspedycyjny. 18 lutego 1941 r. powołano dowództwo Deutsches Afrika Korps (DAK) z gen. Erwinem Rommlem na czele, i rozpoczęto przerzut do zachodniej Libii 5. Dywizji Lekkiej (przekształconej później w 21. Dywizję Pancerną) i kilku pomniejszych jednostek.

Wyładunek wojsk niemieckich w Trypolisie, jesień 1941 r. Za: Bundesarchiv.

Dowódca DAK, gen. Erwin Rommel, znany był z zamiłowania do ryzyka oraz przeprowadzania szybkich operacji ofensywnych. Walczył w czasie I Wojny Światowej, w okresie powojennym służył w okrojonej armii Republiki Weimarskiej (Reichswehrze). Był wielkim zwolennikiem i teoretykiem użycia wojsk pancernych, w których widział doskonałe narzędzie do rozstrzygających walk manewrowych.

Swoje teorie sprawdził w praktyce dowodząc 7. Dywizji Pance we Francji w 1940 r. W błyskawicznej kampanii jego żołnierze sforsowali Mozę i przedarli się przez francusko-belgijskie fortyfikacje, po czym jako pierwsza formacja dotarli do kanału La Manche. Kierując się następnie ku wybrzeżom Atlantyku, jego oddziały zniszczyły dwie francuskie dywizje. Akcje dywizji Erwina Rommla zdobyły podziw nawet u nieprzyjaciela. Błyskawicznie zdobył wiele alianckiego uzbrojenia, wziął do niewoli blisko 100 tys. jeńców. Jego nazwisko nie schodziło z nagłówków gazet, a Francuzi, ze względu na siłę, szybkość i zaskoczenie, nazwali jego dywizję „la Division Fantome” czyli Dywizją Duchów.

Rommel był jednym ze zwolenników obowiązującej w Niemczech doktryny użycia wojsk pancernych, według których miały one toczyć działania samodzielne w połączeniu z zmotoryzowanymi oddziałami piechoty i artylerii. Stanowiło to zaprzeczenie obowiązującej w wielu krajach konserwatywnej wizji użycia czołgów jako wsparcia własnej piechoty w natarciu, czego zresztą często od Rommla domagali się generałowie włoscy.

Generał, a potem Feldmarszałek Erwin Rommel (1891-1944). W Afryce dowódca najpierw Deutsches Afrika Korps, a potem Armii Pancernej „Afryka”, nazywany „Lisem Pustyni”. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych i jednocześnie utalentowanych dowódców niemieckich w czasie II Wojny Światowej i jednocześnie jeden z niewielu, którzy nie mieli na sumieniu zbrodni wojennych (przynajmniej nic o tym nie wiadomo). Zdjęcie na licencji Wikimedia Commons.

Zgodnie z niemiecką koncepcją zadaniem jednostek szybkich było unikanie umocnionych punktów oporu, lecz przenikanie przez linie obrony nieprzyjaciela (np. na styku wielkich jednostek piechoty) i rozwijanie ataku w jego przestrzeni operacyjnej, czyli na jego tyłach. Efekty takiego użycia wojsk pancernych były druzgocące, co udowodniły działania w Polsce i we Francji (w których zresztą Rommel brał udział), podobnie miało być wkrótce na Bałkanach i w ZSRS.

Rommel niezbyt przejmował się sztywną strukturą podległych mu jednostek (dywizji, brygad, pułków…), preferując tworzenie na polu bitwy z dostępnych pododdziałów niewielkich, ale mobilnych i dysponujących dużą siłą ognia grup bojowych o elastycznej strukturze, dostosowanej do postawionych zadań. Umiał doskonale skoordynować działanie podległych mu jednostek, przykładał ogromną wagę do rozpoznania i działań swoich saperów, którzy często potrafili przygotować drogi dla jego czołgów i pojazdów w terenie pozornie całkowicie nie nadającym się do tego.

Jego styl dowodzenia był b. charakterystyczny. Zawsze starał się znajdować tuż za linią wojsk lub wśród nich, co było ryzykowne, lecz b. ułatwiało łączność i organizację dowodzenia. Przeważnie przebywał wśród żołnierzy, jadł to samo co oni i z nimi. Cieszył się u podwładnych ogromnym prestiżem. Gdy pewnego razu żołnierze Afrika Korps zatrzymali się na zbyt długi postój, Rommel wszedł między nich i krzyknął: „Jeśli natychmiast się nie ruszycie, to tak was kopnę w dupę, że od razu znajdziecie się w Kairze!”. Następnie wsiadł do samochodu i jechał za żołnierzami.

Gen. Erwin Rommel, pierwszy od lewej w pojeździe dowodzenia. Zdjęcie na licencji Wikimedia Commons.

Dowodzenie DAK dało mu duże możliwości, mimo tego, że Główne Dowództwo Wojsk Lądowych (Oberkommando der Heer – OKH) nakazało mu wstrzemięźliwość w planowaniu operacji i ścisłą współpracę z Włochami. Rommel miał jednak doskonałe warunki do prowadzenia wojny błyskawicznej. Pustynne równiny dawały duże możliwości manewrowe oraz premiowały działania ofensywne, gdyż przy szczupłości sił obu stron i rozległości terenu, na afrykańskim teatrze działań na ogół nie dało się stworzyć ciągłych linii obronnych.

IV. Pierwsze sukcesy Deutsche Afrika Korps – luty-maj 1941 r.

Pierwsze pododdziały bojowe wylądowały w Trypolisie 14 lutego i natychmiast zostały skierowane na front, gdzie trwała brytyjska ofensywa. W następnych tygodniach przybyły kolejne elementy 5. Dywizji Lekkiej i specjalna niemiecka jednostka lotnicza złożona z 80 samolotów.

W marcu 1941 r. brytyjska ofensywa dobiegła końca, co było wynikiem nie tylko wyczerpania wojsk i rosnącego oporu sił niemieckich, ale także decyzją brytyjskiego rządu o wysłaniu korpusu ekspedycyjnego do Grecji. Rommel wbrew zaleceniom Berlina podjął decyzję o rozpoczęciu działań zaczepnych i przekonał do tego dowództwo włoskie, uzyskując wsparcie. Łącznie zgromadził 120 czołgów niemieckich i 255 włoskich. 24 marca wojska Osi przeszły do ofensywy przerwanej potężną burzą piaskową. Działania wznowiono 28 marca i do 3 kwietnia front brytyjskiej obrony został przełamany. Rommel podzielił swoje siły na cztery grupy bojowe, które przeszły do pościgu za uchodzącymi Brytyjczykami. W ciągu następnego tygodnia zdobyto Benghazi i rozbito garnizon w Mechilli.

Pierwsza włosko-niemiecka ofensywa w Libii i Egipcie, marzec-maj 1941 r. Zdjęcie na licencji Wikimedia Commons.

7 kwietnia grupa bojowa posuwająca się wzdłuż wybrzeża zdobyła Dernę, gdzie do niewoli dostał się dowódca zimowej ofensywy wojsk brytyjskich, generał O’Connor. Punktem zbiorczym wszystkich grup bojowych miał być Tobruk, lecz nie udało się zdobyć twierdzy z marszu, a wkrótce jej obrońców zasiliły świeże jednostki. W tej sytuacji jednostki Afrika Korps musiały przystąpić do regularnego oblężenia. W drugiej dekadzie kwietnia ponawiano szturmy na twierdzę, lecz wszystkie ataki zakończyły się fiaskiem.

Wiosenna ofensywa 1941 r. zakończyła się niepełnym sukcesem – wojska niemiecko-włoskie wyparły Brytyjczyków z Cyrenajki, ale w ich rękach pozostał Tobruk. Oddziały DAK zostały poważnie wykrwawione, niemiecka 5. Dywizja Lekka pod koniec kwietnia niemal nie posiadała czołgów, a stany osobowe niektórych pododdziałów spadły do 25% stanu etatowego. Oddziałom frontowym brakowało amunicji, paliwa oraz wody. Sprzęt, który doskonale sprawował się w Europie, na pustyni stawał się bardzo podatny na awarie.

W maju 1941 r. DAK został wzmocniony świeżo przybyłą do Libii 15. Dywizją Pancerną. Siły Osi odparły brytyjskie ofensywy w ramach operacji „Brevity” w maju i „Battleaxe” w czerwcu 1941 r. Siły DAK pobiły wówczas brytyjską 7. Dywizję Pancerną i indyjską 4. Dywizję Piechoty i wyparły Brytyjczyków aż na pogranicze libijsko-egipskie. O sukcesie wojsk niemieckich przesądziło świetne współdziałanie różnych rodzajów broni.

Włoski Fort Capuzzo, o który toczono ciężkie walki podczas operacji „Brevity” w maju 1942 r. Zdjęcie na licencji Wikimedia Commons.

V. Walki w Libii, listopad 1941 r. – czerwiec 1942 r.

Siły niemiecko-włoskie zostały wzmocnione i zreorganizowane w drugiej połowie 1941 r. Powołano Grupę Pancerną „Afryka” (Panzergruppe „Afrika”), której dowódcą został gen. Rommel. W jej skład wszedł Deutsche Afrika Korps oraz przydzielony XXI. Korpus włoski. DAK został wzmocniony – 5. Dywizja Lekka została przekształcona w 21. Dywizję Pancerną, a do korpusu dołączyła improwizowana Dywizja Afrykańska, składająca się m.in. z niemieckich weteranów Legii Cudzoziemskiej, przemianowana później na 90. Dywizję Lekką, oraz włoska elitarna DP „Savona”.

18 listopada 1941 r. ruszyła brytyjska ofensywa w ramach operacji „Crusader”, mająca na celu odblokowanie Tobruku. Tym razem przewagę mieli Brytyjczycy, Middle East Command dowodzone przez gen. C. Auchinlecka dysponowało silną brytyjską 8 Armią pod dowództwem gen. A. Cunninghama oraz garnizonem Tobruku, złożonym wówczas z jednostek brytyjskich, australijskich, hinduskich, polskiej Samodzielnej Brygady Strzelców Karpackich i batalionu czechosłowackiego. Łącznie Alianci dysponowali ok. 130 tys. żołnierzy, ok. 700 czołgów (w tym nowe brytyjskie czołgi szybkie typu Crusader) i ok. 600 samolotów.

Gen. Władysław Sikorski wizytuje żołnierzy Samodzielnej Brygady Strzelców Karpackich w Tobruku. Zdjęcie na licencji Wikimedia Commons.

Niemiecko-włoska obrona składała się z Grupy Pancernej „Afryka” gen. Rommla, w tym DAK z dwiema dywizjami pancernymi (15., 21.) i 90 lekką i włoskim XXI. korpusem (5 dywizji piechoty), a ponadto włoski XX. korpus szybki (dywizja pancerna i zmotoryzowana). Łącznie siły Osi liczyły ok. 119 tys. żołnierzy, ok. 400 czołgów i ok. 340 samolotów.

Bitwa przybrała niezwykle manewrowy i gwałtowny charakter. Rommel, atakowany z dwóch stron podzielił swoje siły: 90. DLek walczyła z garnizonem Tobruku atakującym z północy, 15. i 21. DPanc z dywizjami włoskimi skierowały się przeciw brytyjskiej 8. Armii. W ciągu kilku następnych dni odparły one atak brytyjski, odrzucając nieprzyjaciela z dużymi stratami (m.in. ok. 300 czołgów przy stracie 40 niemieckich i włoskich), jednak Niemcy i Włosi ponieśli też b. ciężkie straty, a na północnym odcinku frontu wojska nowozelandzkie przebiły się do Tobruku. Rommel zdołał zlikwidować wyłom i przywrócić poprzednie pozycje, ale Armia Pancerna „Afryka” w wyniku zaciekłych walk została zdziesiątkowana i stała się niezdolna do dalszych działań, straciła do grudnia 1941 r. 4300 żołnierzy zabitych, rannych i zaginionych i 167 czołgi, pozostało dostępnych jedynie 43 wozy. Rezerwy państw Osi zostały wyczerpane, tymczasem Alianci ściągali w ten rejon kolejne siły.

W tej sytuacji Rommel nakazał – wbrew stanowisku Hitlera i dowództwa włoskiego – odwrót wgłąb Libii, pozostając za sobą niewielkie grupy opóźniające. Niezdecydowany brytyjski gen. Auchinleck podjął b. powolną ofensywę, zajmując swoje wojska likwidacją pozostawionych przez Rommla punktów oporu i tracąc szanse na rozbicie niemieckiej grupy wojsk. Tymczasem PzGr Afrika zajęła nowe pozycje obronne w okolicach Agedabii w centralnej Libii, gdzie odparła atak brytyjskich dywizji pancernych i pobili przeciwnika 27-29 grudnia.

Crusadertankandgermantank.jpg

Brytyjski czołg typu Crusader mija płonący niemiecki PzKpfw III, 27 listopada 1941 r. Zdjęcie na licencji Wikimedia Commons.

Pomimo nacisków włoskiego dowództwa, by „trwać w miejscu” Rommel wycofał się, jednak tylko po to, by po raz kolejny przejść do kontrofensywy swoimi wycieńczonymi jednostkami. Naprzeciw pozycji brytyjskich rzucił świeżo przybyły XX. Korpus włoski, który poniósł ciężkie straty atakując umocnione pozycje, ale w pełni związał od czoła wojska Aliantów. Sam Rommel z resztek obu dywizji pancernych sformował zbiorczą grupę pancerną i obszedł nią pozycje nieprzyjaciela, atakując z zaskoczenia jej tyły. Brytyjskie 1. i 7. Dywizje Pancerne zostały praktycznie rozbite, resztki wojsk brytyjskich wycofały się na wschód, a Rommel z zaskoczenia zajął miasto i port Benghazi z ogromną ilością zapasów, zgromadzonych tam przez Brytyjczyków. Do lutego 1942 r. Niemcy i Włosi osiągnęli linię w Ghazali we wschodniej Libii, gdzie front zatrzymał się na kolejne miesiące.

VI. Plan wielkiej ofensywy Erwina Rommla.

Na początku 1942 r. przywódcy państw Osi zastanawiali się nad dalszymi posunięciami. Sytuacja strategiczna w basenie Morza Śródziemnego teoretycznie była dla nich korzystna. Od 1941 r. pod okupacją znajdowały się Grecja i Jugosławia, w tym strategiczna wyspa Kreta. Lotnictwo włoskie i niemieckie, podobnie jak włoska flota wojenna, z trudem utrzymywały morskie szlaki komunikacyjne, zadawały straty żegludze Aliantów i ich strategicznej bazie na Malcie, jednak nie były w stanie wywalczyć panowania na morzu, ani w pełni zneutralizować Malty. Z drugiej strony rosły siły Aliantów. Do października 1941 r. Brytyjczycy ostatecznie rozbili siły włoskie w Afryce Wschodniej, odzyskując Somali i zajmując włoskie kolonie – Erytreę i Somali Włoskie, a także wyzwalając okupowaną od 1936 r. Abisynię, kierując zwycięskie wojska do Egiptu. Brytyjczycy także zaczęli otrzymywać coraz większą pomoc materialną od Amerykanów.

Podczas walk w Afryce kluczową sprawą dla wojsk Osi było utrzymanie linii komunikacyjnych na Morzu Śródziemnym, za co odpowiadała włoska marynarka wojenna Regia Marina. Na zdjęciu: włoski konwój w 1941 r. Zdjęcie na licencji Wikimedia Commons.

Z drugiej strony Rommel zdawał sobie sprawę, że planowana na lato 1942 r. wielka ofensywa Wehrmachtu na wschodniej Ukrainie i w południowej Rosji (operacja Fall Blau), która miała doprowadzić wojska niemieckie na Kaukaz i pod Stalingrad, pochłonie wszystkie dostępne rezerwy i nie będzie mógł liczyć na przysłanie świeżych sił niemieckich do Afryki (Włochów uważał za prawie nieprzydatnych do działań ofensywnych, z wyjątkiem nielicznych elitarnych oddziałów). Do wiosny 1942 r. udało mu się odbudować podległe mu jednostki do wyjściowych stanów, jednak nie było mowy o ich wydatnym zwiększeniu. Wobec wyraźnego wzrostu sił alianckich w regionie, chcąc opanować Egipt i Kanał Sueski, należało działać szybko.

Na wiosnę w dowództwie Osi powstał pomysł powietrzno-morskiego desantu wojsk włosko-niemieckich na Maltę, „niezatapialny lotniskowiec Churchilla”, której dużym zwolennikiem był gen. Rommel. Ewentualne zajęcie wyspy, twierdzy i strategicznej bazy morskiej i lotniczej Aliantów oznaczałoby ogromny sukces państw Osi i zabezpieczenie ich morskich linii zaopatrzeniowych. Plan, przeznaczony do realizacji na lato 1942 r., znany jako Operacja „Herkules”, został jednak zarzucony m.in. pod naciskiem marszałka rzeszy Hermana Göringa, gdyż wymagał zaangażowania ogromnych sił wojsk niemieckich i włoskich, których ściągnięcie osłabiłoby inne fronty.

Poza tym plan ten nie rokował sukcesu – wyspa była doskonale przygotowana do obrony i ufortyfikowana, istniały też duże wątpliwości czy potężna, lecz źle dowodzona i słaba taktycznie flota włoska (Regia Marina) będzie w stanie osłonić operację przed kontratakiem brytyjskiej marynarki wojennej (Royal Navy), która jak dotąd w starciach na morzu odnosiła w walce z Włochami same sukcesy nawet, gdy ci ostatni mieli przewagę liczebną.

Włoskie samoloty bombowe atakują port Grand Harbour na Malcie, 1941 r. Wyspa stanowiła potężną aliancką bazę na Morzu Śródziemnym, a jej zdobycie przekraczało możliwości wojsk Osi. Zdjęcie na licencji Wikimedia Commons.

W tej sytuacji Rommel przystąpił do przygotowywania swojej najbardziej znanej i – jak się okazało – ostatniej ofensywy w Afryce, która miała w założeniu przynieść rozstrzygający sukces. Zgodnie z planem, zgromadzone we wschodniej Libii siły niemiecko-włoskie miały uderzyć na oddziały brytyjskiej 8. Armii pod Ghazalą, pobić ją, a następnie wkroczyć do Egiptu.

Gen. Rommel zdawał sobie sprawę, że Kanał Sueski jest dla niego niedostępny, zatem jego ostatecznym celem była Aleksandria, największy port regionu, strategiczna baza, a w dalszej kolejności Kair, stolica Egiptu. Ich opanowanie przez Niemców i Włochów postawiłoby Aliantów w trudnej sytuacji i oznaczałoby ich zepchnięcie do wschodniej części Morza Śródziemnego.

VII. Bitwa pod Ghazalą i kapitulacja Tobruku

Operacja rozpoczęła się 26 maja 1942 r. Rommel dysponował łącznie 80 tys. ludzi i ok. 560 czołgów niemieckich i włoskich. Naprzeciwko niego stała brytyjska 8. Armia dowodzona przez gen. Auchinlecka, licząca ok. 175 tys. żołnierzy Wspólnoty Brytyjskiej, polskich i francuskich, dysponujących 800 czołgami. Bitwa pod Ghazalą okazała się jednym z najbardziej „klasycznych” sukcesów „Lisa Pustyni”. Rommel rzucił przeciw głównym pozycjom wroga włoski XXI. Korpus, wsparty od południa X. Korpusem, co związało siły Brytyjczyków.

Free French Foreign Legionnairs.jpg

Żołnierze francuskiej Legii Cudzoziemskiej z 1. Brygady Wolnych Francuzów szturmują pozycje wroga pod Bir Hacheim, 12 czerwca 1942 r. W tym czasie Komitet Wolnej Francji był mało komu znany, a większość francuskich kolonii afrykańskich była lojalna wobec rządu Vichy. Stąd historiografia francuska chętnie eksponuje walki 1. Brygady pod dowództwem gen. Marie-Pierre Kœnig’a. Szkopuł tkwi w tym, że wśród walczących w Egipcie żołnierzy Legii Cudzoziemskiej przeważali… Niemcy (często żydowskiego pochodzenia) oraz „biali” Rosjanie. Zdjęcie na licencji Wikimedia Commons.

Tymczasem sam, wraz z Afrika Korps i XX. Korpusem włoskim dokonał głębokiego, lecz ryzykownego obejścia od południa pozycji alianckich. Walki toczyły się ze zmiennym szczęściem, w pewnym momencie siły Osi znalazły się w dużym zagrożeniu, osaczone z trzech stron, m.in. przez 1. Brygadę Wolnych Francuzów, składającą się z żołnierzy Legii Cudzoziemskiej.

Ostatecznie walka skończyła się klęską i odwrotem wojsk brytyjskich 10 czerwca 1942 r. Niemcy i Włosi po raz kolejny oblegli Tobruk, który tym razem padł po siedmiu dniach. Do niewoli dostało się 43 tys. żołnierzy alianckich, Brytyjczycy stracili też ok. 1000 czołgów. Straty Osi ograniczyły się do ok. 3500 żołnierzy zabitych, rannych i wziętych do niewoli i ok. 400 czołgów. Rommel został awansowany na feldmarszałka (najmłodszego w historii Niemiec – jak stwierdził, wolałby zamiast tego dodatkową dywizję pancerną). Brytyjczycy wycofali się, nie podejmując walki na pograniczu. W tej sytuacji wojska Osi wkroczyły po raz drugi w tej wojnie do Egiptu.

Brytyjscy żołnierze wzięci do niewoli w zajętym Tobruku, czerwiec 1942 r. Zdjęcie na licencji Wikimedia Commons.

VIII. I bitwa pod El Alamein

Brytyjczycy cofnęli się wgłąb kraju i zajęli pozycję na linii Alamein, strategicznej pozycji obronnej opartej o fort El Alamein i depresję Al-Kattara na trudno dostępnej Pustyni Libijskiej, mając za plecami w odległości 40 km Aleksandrię. Po uzupełnieniu sił 8. Armii gen. Auchinleck dysponował łącznie ok. 150 tys. żołnierzy brytyjskich, australijskich, nowozelandzkich, południowoafrykańskich i indyjskich, ok. 1100 czołgów, jego działania wspierało też 1500 samolotów. Większość wyposażenia armii brytyjskiej stanowił już sprzęt amerykański, dostarczany w dużych ilościach w ramach programu Lend-Lease. Rommel mógł mu przeciwstawić ok. 96 tys. wojska, ok. 800 czołgów (początkowo jedynie 70) i niespełna 500 samolotów, w tym ok. 100 niemieckich.

Strona brytyjska zaczynała dysponować wyraźną przewagą materiałową tym bardziej, że Rommel znacznie oddalił się od swoich baz zaopatrzeniowych, znajdujących się w Tobruku. Wyraźnie zaznaczała się aliancka przewaga w powietrzu, co odbierało „Lisowi Pustyni” element zaskoczenia (jego ruchy były przez cały czas śledzone przez alianckie lotnictwo) i narażało zarówno jego wojska, jak i linie zaopatrzeniowe (konwoje ciężarówek przemierzające nieliczne pustynne drogi) na ataki lotnicze.

Niemiecki samolot myśliwski Messerschmitt Bf-109E-7 z I./JG.27 (I. Dywizjonu 27. Pułku Myśliwskiego) w locie nad pustynią. Jak widać kamuflaż jest świetnie dobrany do otoczenia… Siły Luftwaffe działające na afrykańskim Teatrze Działań w latach 1941-42 dysponowały znaczną przewagą jakościową nad lotnictwem Wspólnoty Brytyjskiej na tym obszarze, ale były zbyt nieliczne, aby miało to jakikolwiek wpływ na sytuację. Jesienią 1942 r. Niemcy dysponowali w Afryce ok. 200 samolotami, którym podczas bitwy pod El Alamein Brytyjczycy przeciwstawili ok. 1000 maszyn. Domena publiczna.

Brytyjski generał zamierzał czasowo wstrzymać Rommla na pozycji opóźniającej pod Mersa Maruth, ok. 200 km na zachód od El Alamein. W dniach 26-28 czerwca Rommel pobił jednak i zmusił do odwrotu siły brytyjskich X. i XIII. Korpusów, zdobywając ich zaopatrzenie.

1 lipca 1942 r. nastąpił atak Panzergruppe „Afrika” na główną linie obronna, rozpoczynając I Bitwę pod El Alamein. Linie alianckie wytrzymały atak i spowodowały utknięcie oddziałów Osi. W kolejnych dniach, pomimo ponawianych ataków, Rommel nie zdołał przełamać obrony i poniósł straty. 10 lipca 8. Armia kontratakowała od północy, zadając Niemcom poważne straty. Przez kolejne dwa tygodnie siły obu stron atakowały i kontratakowały. Wojska Osi zostały zatrzymane, poniosły straty i okopały się, Brytyjczycy nie zdołali jednak odrzucić ich na wschód.

1stAlameinBritDefense.jpg

Brytyjska piechota na umocnionych pozycjach pod El Alamein, lipiec 1942 r. Zdjęcie na licencji Wikimedia Commons.

Ostatecznie, po 27 czerwca 1942 r. obie siły zaprzestały działań zaczepnych i przeszły do obrony. Bitwa, w sensie taktycznym była nierozstrzygnięta, ale w sensie strategicznym była brytyjskim sukcesem. Postęp wojsk Osi na wschód na Aleksandrię i Kair został powstrzymany. Mimo to, biorąc pod uwagę wcześniejsze porażki, gen. Auchinleck został odwołany ze stanowiska i zastąpiony dowódcą XIII Korpusu gen. Gottem. Ten jednak wkrótce zginął w samolocie transportowym zestrzelonym przez niemieckie myśliwce i jego miejsce zajął gen. B. Montgomery.

W sierpniu 1942 r. Rommel podjął kolejną próbę obejścia lub przełamania sił alianckich pod Alam Halfa, jednak nie odniósł sukcesu.

IX. Przygotowania do bitwy. Operacja „Lightfoot”

Decydująca dla losów kampanii II Bitwa pod El Alamein miała się rozegrać w październiku i listopadzie 1942 r. Rommel próbował uzupełnić swoje siły świeżymi dywizjami włoskimi i improwizowaną niemiecką 164. Dywizją Piechoty, osiągając 116 tys. żołnierzy i ok. 500 czołgów, wspieranych przez ok. 480 samolotów. Rozbudowana 8. Armia gen. Montgomery’ego liczyła ok. 200 tys. żołnierzy alianckich (w tym polskich), ok. 1000 czołgów i 700 samolotów. Niemcy dysponowali ograniczonym zapasem paliwa i amunicji.

Tym razem inicjatywa leżała po stronie Brytyjczyków, którzy uznali, że czas odrzucić siły niemiecko-włoskie z Egiptu. Linia frontu po zatrzymaniu ofensywy Rommla znajdowała się zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od Aleksandrii i cały wrogie siły czas stwarzały zagrożenie dla największej alianckiej bazy morskiej i zaopatrzeniowej na wschodnim M. Śródziemnym.

Bernard Law „Monty” Montgomery (1886-1976), brytyjski dowódca (w 1942 r. generał, później marszałek polny), dowódca brytyjskiej 8. Armii w okresie walk pod El Alamein w październiku 1942 r., uważany za zwycięzcę kampanii afrykańskiej. Najbardziej znany brytyjski dowódca z okresu II Wojny Światowej, ale też i zarazem postać niezwykle kontrowersyjna i b. krytykowana. Jak się wydaje, jego „legenda” jest rzeczywiście legendą, bo El Alamein był faktycznie jedynym – i to dość dyskusyjnym – zwycięstwem w jego karierze. Zdjęcie – domena publiczna.

We wrześniu 1942 r. gen. B. Montgomery zatwierdził plan znany jako Operacja „Lightfoot” (od nazwiska sportowca – zdobywcy brązowego medalu w dyscyplinie lacrosse na Igrzyskach Olimpijskich w St. Louis w 1904 r.). Polegała ona na utworzeniu dwóch korytarzy przez pola minowe Osi na północy, aby mogły tamtędy przejść siły pancerne. Dywersyjne ataki na południu powstrzymałyby resztę sił Osi od przesunięcia się na północ. Montgomery oczekiwał 12-dniowej bitwy w trzech stadiach – włamanie, walka powietrzna i ostateczne przełamanie nieprzyjaciela.

Siły alianckie zastosowały szereg manewrów w miesiącach poprzedzających bitwę, aby zmylić dowództwo Osi nie tylko co do dokładnego miejsca nadchodzącej bitwy, ale i momentu jej rozpoczęcia. Była to tzw. operacja Bertram. Budowano fałszywy rurociąg, który miał przekonać Niemców, że atak nastąpi dużo później i dalej na południe. Aby wzmocnić efekt, skonstruowano też sztuczne czołgi zrobione ze sklejki umieszczonej na łazikach i rozmieszczono je na południu. Czołgi wyznaczone do bitwy na północy były zamaskowane jako samochody ciężarowe.

Zniszczone niemieckie ciężkie działo przeciwpancerne kal. 88 mm oglądane przez żołnierzy nowozelandzkich koło El Alamein, 17 lipca 1942 r. Zdjęcie na licencji Wikimedia Commons.

Wojska Osi zajmowały pozycje okopane wzdłuż dwóch linii, nazwanych przez aliantów Oxalic Line i Pierson Line. Wokół rozmieszczono ok. pół miliona min, głównie przeciwczołgowych, tworząc tzw. Ogród Diabła.

X. Decydujące starcie – II bitwa pod El Alamein

Bitwa rozpoczęła się 23 października o godzinie 21.40 nawałą artylerii ok. 800 dział różnych kalibrów, skoncentrowanych przez Brytyjczyków na stosunkowo krótkim odcinku frontu. Pierwszym celem była Oxalic Line, po czym miał nastąpić atak pancerny na Pierson Line. Jednak gdy atak się rozpoczął, pola minowe (mimo masowego użycia polskiego wykrywacza min) nie były jeszcze w pełni oczyszczone. Pierwszej nocy atak zmierzający do utworzenia północnego korytarza posunął się na odległość 5 km od Pierson Line. Na południu był większy postęp, ale wojska utknęły przy grzbiecie Miteirya.

Rozmieszczenie wojsk stron walczących przed II bitwą pod El Alamein, 23 października 1942 r. Zdjęcie na licencji Wikimedia Commons.

24 października dowódca niemiecki, gen. Georg Stumme (Rommel był na zwolnieniu lekarskim w Austrii), zmarł na atak serca w czasie ostrzału. Po okresie zamieszania dowództwo objął gen. Wilhelm von Thoma. Hitler początkowo polecił Rommlowi pozostanie w domu i kontynuowanie rekonwalescencji, ale gdy położenie wojsk niemieckich stało się krytyczne, poprosił go o powrót do Afryki. Rommel natychmiast wyjechał i przybył na miejsce 25 października.

Po nieudanym ataku na grzbiet Miteirya atak Aliantów został zaniechany – Montgomery skoncentrował się na ataku na północy. Nocny atak z 25 na 26 października był pomyślny, a natychmiastowe przeciwnatarcie Rommla nieskuteczne. Alianci stracili 6200 ludzi (straty Osi wyniosły 2500 żołnierzy), jednak Rommel miał już tylko 370 czołgów, gdy Montgomery jeszcze ponad 900.

Amerykańskie czołgi M4 Sherman w służbie brytyjskiej w okresie II Bitwy pod El Alamein. 200 pierwszych tych czołgów w lecie 1942 r. przekazano Brytyjczykom i wysłano do Egiptu. Sherman stanowił ogromne wzmocnienie wojsk brytyjskich w tym okresie, gdyż brytyjskie czołgi do 1942 r. były a ogół dość słabe i choć lepsze od włoskich, to na ogół ustępowały niemieckim Pz.III i IV. Brytyjczycy po raz pierwszy od początku wojny otrzymali sprzęt równorzędny nieprzyjacielskiemu. Zdjęcie na licencji Wikimedia Commons.

Montgomery zauważył, że ofensywa traci rozpęd, i zdecydował się na przegrupowanie. Do 29 października linia Osi pozostawała nienaruszona. Montgomery przygotował siły do Operacji „Supercharge”. Liczne niewielkie działania i ataki lotnictwa zmniejszyły siły pancerne Rommla do zaledwie 102 czołgów.

Kolejna duża ofensywa miała miejsce wzdłuż wybrzeża, początkowo by zdobyć szlak Rahman, a potem wziąć wzniesienie Tel el Aqqaqir. Atak zaczął 2 listopada – Rommel miał już tylko 35 czołgów nadających się do walki. Pomimo chwilowego zatrzymania brytyjskiego natarcia, nacisk na jego siły zmusił go do podjęcia decyzji o wycofaniu. Tego samego dnia Rommel otrzymał od Hitlera rozkaz „zwycięstwo albo śmierć”, co wstrzymało odwrót. Nacisk Aliantów był jednak zbyt wielki i siły niemieckie musiały cofnąć się w nocy z 3 na 4 listopada. Do 9 listopada siły Osi były w pełnym odwrocie, a ponad 30 tys. żołnierzy poddało się.

Niemieccy żołnierze wzięci do niewoli w II bitwie pod El-Alamein. Zdjęcie na licencji Wikimedia Commons.

Winston Churchill podsumował bitwę 10 listopada 1942 r. słowami:

„teraz to nie jest koniec, to nie jest nawet początek końca. Ale to jest, być może, koniec początku”.

XI. Po bitwie. Operacja „Torch” – lądowanie Aliantów w Maroku, odwrót Rommla do Tunezji

Po II Bitwie pod El Alamein Rommel zdawał sobie sprawę, że kampania jest przegrana. Jego wojska były zdziesiątkowane. Jednostki Deutsche Afrika Korps przypominały widmo – Rommel stracił praktycznie wszystkie czołgi (ok. 500), i ok. 30 tys. żołnierzy. Jego najlepsze 15. i 21. Dywizje Pancerne stopniały do ok. 30% stanu osobowego. Nieco lepiej wyglądały 90. Dywizja Lekka i 164. Dywizja Piechoty. Wojska włoskie poszły niemal w kompletną rozsypkę. Strat tych nie było już czym uzupełnić, także siły niemiecko-włoskie nie były już zdolne do żadnego działania. Brytyjczycy stracili natomiast ok. 13 tys. ludzi i 500 czołgów, co dla Montgomery’ego nie stanowiło większego problemu ze względu na ciągły napływ uzupełnień.

Feldmarszałek Erwin Rommel zamierzał zbudować nową linię obrony, jednak bieg wydarzeń przekreślił te plany. 8 listopada 1942 r. u wybrzeży francuskich posiadłości w Afryce Zachodniej – Maroka i Algierii – pojawiła się ogromna amerykańsko-brytyjska flota desantowa, licząca ok. 550 okrętów i statków, wysadzając na brzeg 73 tys. żołnierzy amerykańskich, brytyjskich i francuskich. Rozpoczęła się operacja „Torch” – „Pochodnia”. Francuskie siły wierne kolaboracyjnemu rządowi Vichy próbowały stawiać opór, lecz zostały szybko spacyfikowane. Pojawienie się takich sił na dalekich tyłach wojsk Osi nie wróżyło nic dobrego i całkowicie zmieniało układ sił w Afryce.

8 listopada 1942 r. Wojska amerykańskie lądują na plaży w okolicach Algieru. Operacja „Torch” („Pochodnia”), czyli ogromny aliancki desant we francuskich posiadłościach w Afryce Zachodniej definitywnie przypieczętował los wojsk Osi na tym Teatrze Wojennym. Zdjęcie – domena publiczna.

Rommel uznał dalszą walkę za beznadziejną i zaapelował do Hitlera i Mussoliniego o wycofanie wojsk z Afryki, co jednak zostało kategorycznie odrzucone. 11 listopada 1942 niemieckie oddziały – zgodnie z przygotowywanym od dwóch lat planem – weszły do nie okupowanej części Francji (Vichy), nie napotykając oporu. Hitler powiadomił, że nie jest to złamanie układu o zawieszeniu broni, a operacja wspierająca Francuzów wobec możliwości lądowania aliantów na południowych wybrzeżach Francji.

W następnej kolejności do Tunezji – francuskiej kolonii, pozostającej dotąd na uboczu – zostały skierowane świeże siły niemieckie i włoskie (łącznie 5 dywizji, w tym niemiecka 10. Dywizja Pancerna), które utworzyły niemiecką 5. Armię Pancerną. Siły te kontratakując zatrzymały posuwającą się na Tunis z zachodu brytyjską 1. Armię i wyparły ją poza granicę kolonii.

Gromalia prisoner of war camp.jpg

Niemieccy i włoscy jeńcy wojenni po kapitulacji wojsk Osi w Afryce 12 maja 194 r. Zdjęcie na licencji Wikimedia Commons.

Tymczasem Rommel, pomimo rozkazów, nie zamierzał w tej sytuacji podjąć obrony ani w Egipcie, ani nawet w Libii, i jeszcze w listopadzie 1942 r. rozpoczął wielki odwrót resztek swojej Armii Pancernej „Afryka” ponad 1000 km na wschód, do granicy libijsko-tunezyjskiej, gdzie dotarła w styczniu 1943 r., by tam utworzyć nowe linie obronne. Jego postępowanie wprowadziło w wściekłość Włochów, gdyż tym samym oddał on bez walki Brytyjczykom ich największą kolonię w Afryce, ale było w pełni uzasadnione militarnie. Od tej pory górzysta Tunezja, z dobrymi i dogodnie położonymi portami (w bezpośredniej bliskości Włoch i Sycylii) stała się ostatnią, silnie bronioną redutą Osi w Afryce, a jej zdobycie wymagało od Sprzymierzonych jeszcze wiele wysiłku. Ostatecznie siły Osi w Tunezji skapitulowały w maju 1943 r.

XII. Koniec „Lisa Pustyni”

Feldmarszałek Erwin Rommel został wycofany z Afryki przez Hitlera w marcu 1943 r., wobec nieuchronnego upadku sił Osi. Służył później na wysokich stanowiskach dowódczych we Francji i Włoszech, m.in. pilnując przygotowań do odparcia alianckiej inwazji. Wiele jego rad i pomysłów zostało zlekceważonych przez najwyższe dowództwo, co później srogo się na Niemcach zemściło.

Wkrótce po inwazji Aliantów w Normandii, 17 czerwca 1944 r. samochód Rommla jadącego na front na inspekcję został ostrzelany przez brytyjskie samoloty, a on poważnie ranny. Nie wrócił już do służby czynnej.

Feldmarszałek Erwin Rommel podczas inspekcji umocnień Wału Atlantyckiego, wiosna 1944 r. Zdjęcie na licencji Wikimedia Commons.

Rozgoryczony Hitlerem Rommel w 1944 r. prawdopodobnie związał się ze spiskowcami, choć brak na to dowodów, był natomiast uważany przez przyszłych zamachowców za kandydata na przywódcę Niemiec. Po nieudanym zamachu znalazł się w kręgu podejrzanych przez służbę bezpieczeństwa i Reichsfuehrera SS Heinricha Himmlera, z którym się serdecznie nienawidzili. Biorąc pod uwagę sławę Feldmarszałka i względy propagandowe,dano mu ultimatum – honorowe samobójstwo, lub pokazowy proces i egzekucja. Rommel zażył cyjanek potasu 14 października 1944 r. w Herrlingen, gdzie mieszkał. Oficjalnie podano, że zmarł w wyniku odniesionych ran i pochowano go ze wszelkimi honorami wojskowymi i państwowymi. Jednocześnie SD pozostawiła w spokoju jego rodzinę, co w przypadku spiskowców straconych po zamachu na Hitlera było ogromną rzadkością.

Legenda Feldmarszałka przetrwała po wojnie i była kultywowana w RFN, a szczególnie w Bundeswehrze, czemu sprzyjał fakt, że Rommel poniósł śmierć w wyniku represji po zamachu na Hitlera. Zapomniano przy tym, że choć nie uwikłany w zbrodnie wojenne i humanitarnie traktujący jeńców, Rommel był jednak wysokim dowódcą III Rzeszy i wiernie wspierał Führera aż do 1944 r., a przed wojną był jednym z entuzjastów narodowego socjalizmu.

M. O.

Oficjalne uroczystości pogrzebowe feldmarszałka Erwina Rommla w Ulm, 18 października 1944 r. Zdjęcie na licencji Wikimedia Commons.

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *