5 listopada 1605 r. – Spisek Prochowy. Nieudana próba wysadzenia w powietrze angielskiego króla i Parlamentu

5 listopada 1605 r. – Spisek Prochowy. Nieudana próba wysadzenia w powietrze angielskiego króla i Parlamentu

In a stone-walled room, several armed men physically restrain another man, who is drawing his sword.

Henry Perronel Briggs, „Ujawnienie Spisku Prochowego i aresztowanie Guya Fawkes’a”, 1823 r. Na licencji Wikimedia Commons.

Maciej Orzeszko

412 lat temu, 5 listopada 1605 r. miała miejsce nieudana próba wysadzenia w powietrze Parlamentu i zamachu na króla Anglii i Szkocji Jakuba I Stuarta, która przeszła do historii jako Spisek Prochowy lub Spisek Guya Fawkesa.

I. Trudne czasy angielskich katolików

Historia oderwania się Anglii od wpływów Stolicy Apostolskiej i powstanie anglikanizmu to jeden z najlepiej znanych wątków Reformacji. Jej przyczyną była niezbyt przemyślana polityka króla Henryka VIII Tudora (1491-1547, panował od 1509 r.). Król, który pierwotnie był przeciwnikiem Reformacji i zyskał opinię obrońcy wiary katolickiej, w latach 20-tych XVI w. rozpoczął starania o unieważnienie przez papieża swojego małżeństwa z Katarzyną Aragońską, która nie była w stanie dać mu upragnionego syna i następcy tronu – z kilkorga ich dzieci do dorosłości dożyła jedynie córka Maria. Henryk VIII zamierzał poślubić swoją metresę, dwórkę Annę Boleyn, z którą związany był od kilku lat, a która – wraz ze swoim otoczeniem – należała do zwolenników protestantyzmu. To za jej pośrednictwem w ręce Tudora wpadły prace teologów protestanckich, w których postulowano połączenie władzy świeckiej i duchownej w rękach monarchy.

Holbein henry8 full length.jpg

Hans Holbein, portret Henryka VIII Tudora, ok. 1537 r. Zdjęcie na licencji Wikimedia Commons.

Unieważnienie królewskiego małżeństwa nie było jakimś wyjątkowym wydarzeniem, takie akty miały wcześniej miejsce także w przypadku władców Anglii. W tym jednak przypadku sprawa była z góry skazana na niepowodzenie, gdyż Katarzyna Aragońska była ciotką cesarza Karola V, wówczas najpotężniejszego władcy Europy, a ten w tym czasie praktycznie uzależnił od siebie papieża Klemensa VII. Starania angielskich duchownych i dyplomatów, które przeszły do historii jako „wielka królewska sprawa”, trwały długo i zakończyły się porażką.

Rozczarowany król w 1532 r., za zgodą Parlamentu i części angielskiego duchowieństwa, rozpoczął procedurę uniezależniania Anglii od Rzymu. Zwieńczyło ją podpisanie do 1534 r. Aktu Supremacji, w którym króla ogłoszono głową kościoła w Anglii. Był to początek anglikanizmu i zarazem walk religijnych w kraju, gdyż kolejny z dokumentów – Akt o Zdradzie (Treason Act) pozwalał sądzić negujących Akt Supremacji za zdradę stanu. Rozpoczęły się prześladowania katolików, dla których nastały ciężkie czasy. Niektórzy z nich – jak arcybiskup Jan Fisher i teolog Tomasz Moore (Morus), zgładzonych decyzją króla, zostało później kanonizowanych. Prześladowania dotknęły nie tylko osób na wysokich stanowiskach, ale też zwykłych ludzi.

Akt supremacji z 1534 r. Za: http://parliment.uk/

Po śmierci Henryka VIII w 1547 r. tron objął jego niepełnoletni, chorowity i zależny od dworzan syn, Edward VI, który był wychowany w duchu protestantyzmu. Podczas jego dość krótkich rządów arcybiskup Tomasz Cranmer przeprowadzał reformy w duchu protestantyzmu, pogłębiając rozdział Anglii z Kościołem Katolickim poprzez m.in. ułożenie doktryny anglikańskiej, zawartej w Modlitewniku Powszechnym (ang. Book of Common Prayer) – ogólnie bazującej na katolickiej, ale z elementami luteranizmu (dogmat o usprawiedliwieniu przez wiarę) i kalwinizmu. Opublikowano angielski przekład Pisma Św., rozwiązano klasztory i przejęto ich majątek na skarb państwa, a także zniesiono celibat dla księży.

w 1553 r., po śmierci Edwarda VI, na tron wstąpiła najstarsza córka Henryka VIII i Katarzyny Aragońskiej, Maria I, wychowana w duchu katolickim. Powstrzymała ona rozłam i zniosła Akt Supremacji, próbując przywrócić katolicyzm w Anglii. Ostro rozprawiła się ze zwolennikami nowej religii, np. arcybiskup Cranmer został spalony na stosie. Kres działaniom królowej położyła śmierć w 1558 r. Jej następczynią została przyrodnia siostra Elżbieta I, córka straconej w 1536 r. Anny Boleyn.

A three-quarter portrait of a middle-aged woman wearing a tiara, bodice, puffed-out sleeves, and a lace ruff. The outfit is heavily decorated with patterns and jewels. Her face is pale, her hair light brown. The backdrop is mostly black.

Elżbieta I Tudor(1533-1603), królowa Anglii od 1558 r. Portret Roberta Growera, 1570-90. Zdjęcie na licencji Wikimedia Commons.

Nowa królowa był gorliwą protestantką. W latach swojego panowania przywróciła anglikanizm, w 1559 r. wprowadziła nowy modlitewnik, a następnie ponownie uchwaliła Akt Supremacji. Królowa ogłosiła się Najwyższym Zwierzchnikiem Kościoła Anglii. Przysięga supremacji stała się obowiązkowa dla osób ubiegających się o stanowiska publiczne bądź kościelne, z czasem też dla kandydatów na wyższe uczelnie. Każdy, kto odmówił złożenia przysięgi mógł stracić cały swój majątek, a nawet zostać posądzony o zdradę stanu i stracony. Tym samym katolicy w Anglii zostali zepchnięci na margines życia, z czasem uchwalono cały szereg dalszych praw dyskryminujących ich ze względu na wiarę.

Wraz z upływem czasu, kolejnymi wojnami z krajami katolickimi (np. z Hiszpanią w latach 1585-1604) i rozruchach w katolickiej Irlandii, sytuacja katolików w Anglii stawała się coraz trudniejsza. Odmawiano im prawa do odprawiania Mszy Św., nauki religii, korzystania z mostów, a także ograniczano możliwości zarobkowania i nabywania ziemi. Przeciwko nim było całe sądownictwo.

Elżbieta I zmarła w 1603 r. W wyniku koligacji dynastycznych, tron w Anglii objął król Szkocji Jakub VI Stuart (jako Jakub I), prawnuk Małgorzaty Tudor, siostry króla Anglii Henryka VIII. Jakub I został wychowany w duchu prezbiterianizmu, jednak stał się gorliwym anglikaninem, dążącym do centralizacji kościoła i skupieniu władzy nad nim w ręku monarchy. Naraził się tym znacznej części swoich nowych angielskich poddanych, gdyż w Anglii właśnie popularny stawał się nowy odłam protestantyzmu – purytanizm, który zakładał zniesienie wszelkiej zwierzchności nad kościołem oraz likwidację hierarchii.

JamesIEngland.jpg

Jakub I Sturat (1567-1625), jako Jakub VI król Szkocji od 1597 r., król Anglii od 1603 r. Portret autorstwa Johna de Critza, ok. 1605 r. Zdjęcie na licencji Wikimedia Commons.

Angielscy katolicy początkowo oczekiwali zmiany władcy z dużymi nadziejami, gdyż Jakub w poprzednich latach stawał w obronie wyznawców katolicyzmu w Szkocji. Panowanie nowego króla b. szybko przyniosło jednak rozczarowanie, gdyż Jakub I przyjął jeszcze bardziej restrykcyjny kurs wobec katolików, niż wcześniej Elżbieta I. Wyrazem tego był „Akt o papieskim odstępstwie od wiary” (ang. Popish Recusancy Act) z 1605 r. Wykluczał on w praktyce katolików ze społeczeństwa poprzez zakaz zajmowania się zawodami medycznymi, prawniczymi, pełnienia funkcji strażników, powierników i ławników. Lokalne magistraty uzyskały prawo przeszukiwania domów katolików w poszukiwaniu broni i innych zakazanych przedmiotów. Akt wprowadzał także nową formułę przysięgi, wykluczającą wierność papieżowi, a katolik mógł zostać obciążony karą 65 funtów lub konfiskatą 1/3 swojej ziemi, o ile przynajmniej raz w roku nie wziął udziału w mszy anglikańskiej. Przedkładanie władzy papieskiej ponad królewską było uznane za ciężką zdradę stanu, zagrożoną karą śmierci.

Tym samym król Jakub I Stuart uczynił angielskich katolików swoimi najgorszymi wrogami.

II. Patron spiskowców

Guy (Guido) Fawkes urodził się w Yorku w 1570 r. Pochodził z rodziny o mieszanych korzeniach religijnych, był drugim z czwórki dzieci Edwarda Fawkesa, prokuratora i adwokata sądu konsystorskiego i protestanta, oraz Edith, katoliczki. Gdy miał 8 lat zmarł jego ojciec, a kilka lat po tym matka wyszła powtórnie za mąż za katolika, Denisa Bainbridge’a. Młody Guy został zatem wychowany w duchu katolicyzmu tym bardziej, że np. jego kuzyn Richard Cowling został jezuitą. Rodzina jego matki – Harringtonowie – znana była też m.in. z udzielania schronienia księżom oraz kolportacji pism katolickich.

Guy Fawkes ukończył szkołę St. Peter’s w Yorku, uważaną za „gniazdo papistów”. Np. jej dyrektor został uwięziony na 20 lat za odmowę przejścia na anglikanizm. Znanym działaczem katolickim był także wicedyrektor John Pulleyn, jego daleki krewny. Już podczas edukacji w tej szkole Guy poznał braci Johna i Christophera Wrightów, którzy brali udział w późniejszym spisku, oraz kilku późniejszych księży, w tym Roberta Middletona, straconego za wiarę w 1601 r. i obecnie uważanego za męczennika.

Egzekucja księdza Roberta Middletona w 1601 r., męczennika Kościoła Katolickiego. Rycina z XVII w., domena publiczna.

Po ukończeniu szkoły Fawkes pracował jako służba u dwóch kolejnych wicehrabiów Montagu. Według jednego ze źródeł, miał się w tym czasie ożenić i mieć dziecko, jednak są to informacje niepotwierdzone.

Guy Fawkes jako „papista” nie miał łatwego życia w elżbietańskiej Anglii, gdzie katolicy byli prześladowani i rugowani z życia publicznego, czego doświadczyła rodzina jego matki. Choć były to czasy niedługie po zniszczeniu hiszpańskiej Wielkiej Armady (1588) i Hiszpania pozostawała jednym z głównych wrogów Anglii, w 1591 r. 21-letni Fawkes sprzedał swoją posiadłość w Clifton i wyjechał na Kontynent walczyć w wojnie osiemdziesięcioletniej po stronie katolickiej Hiszpanii walczącej z Republiką Zjednoczonych Prowincji oraz, od 1595 r. aż do zawarcia pokoju w Vervins w 1598 r., Francją. Fawkes wstąpił do oddziałów Sir Williama Stanley’a, emerytowanego katolickiego dowódcy wojskowego, który zrażony do królowej Elżbiety I z powodu prześladowań jego współwyznawców, rekrutował żołnierzy w Irlandii.

Black-and-white drawing

Guy Fawkes – ilustracja stworzona przez George’a Cruikshanka do powieści Williama Harrisona Ainswortha z 1840 r. Zdjęcie na licencji Wikimedia Commons.

Fawkes walczył w Niderlandach Hiszpańskich, początkowo pełnił funkcję chorążego, odznaczył się m.in. podczas oblężenia Calais w 1596 r. Cztery lata później był rekomendowany na stopień kapitana. W hiszpańskiej armii spotkał wielu angielskich żołnierzy-katolików. Po śmierci królowej Elżbiety I Fawkes zaangażował się politycznie przeciw kandydaturze szkockiego króla Jakuba VI Stuarta na tron Anglii. W swoich pismach podkreślał, że Jakub „wypędzi z Anglii wszystkich papistów”, podnosił też wątki nacjonalistyczne – wg. niego Anglicy i Szkoci byli zbyt różniącymi się narodami, by mogły one żyć razem. W tej sprawie pojechał do Hiszpanii, szukając poparcia dla przyszłej rebelii w Anglii i został nawet przyjęty przez króla Filipa III. Ten odniósł się do niego życzliwie, ale przynajmniej oficjalnie nie udzielił mu żadnego wsparcia.

III. Spisek

Pod koniec 1603 r. w Londynie zebrała się grupa katolików pod wodzą Roberta Catesby’ego, uczestnika m.in. katolickiej rebelii w Essex w 1601 r., w skład której weszli m.in. Thomas Wintour, były żołnierz wojsk królewskich, i John Wright, dawny kolega Guya Fawkesa ze szkoły w York. Katolicy, którzy wcześniej liczyli na złagodzenie ich losu po objęciu tronu przez Jakuba I Stuarta, srogo się zwiedli, nic nie pomogło także zawarcie pokoju pomiędzy Anglią i Hiszpanią. Catesby podrzucił pomysł zamachu na króla, który miał polegać na wysadzeniu go w powietrze wraz z Parlamentem podczas jednej z sesji.  Jakuba I miała zastąpić jego córka, trzecia w kolejce do sukcesji – księżniczka Elżbieta Stuart, którą zamierzano wydać za hiszpańskiego księcia.

Sama idea spisku wydaje się dość dziwaczna i naiwna. Plan osadzenia na tronie księżniczki Elżbiety i zmiany toru polityki angielskiej nawet w wypadku likwidacji króla i Parlamentu był karkołomny i w zasadzie niemożliwy do przeprowadzenia nawet dla profesjonalnych dyplomatów. Wynikał on albo z braku wiedzy samych spiskowców, albo był efektem manipulacji. Pytanie czyjej?

Engraving

Grawerunek z XVII w. autorstwa Crispijna van de Passe, przedstawiający ośmiu z trzynastu spiskowców. Guy Fawkes trzeci od prawej. Zdjęcie na licencji Wikimedia Commons.

Spiskowcy liczyli na wsparcie dworu hiszpańskiego. Jednak gdy wiosną 1604 r. Wintour udał się na kontynent i spotkał tam się z angielskimi dysydentami, czekał go zawód. Konstabl Kastylii i dawny szpieg, Hugh Owen oraz Sir William Stanley oświadczyli Wintourowi, że nie ma co liczyć na pomoc hiszpańską. Wintour został natomiast przedstawiony Guyowi Fawkesowi, który zapalił się do projektu zamachu.

W kwietniu 1604 r. Guy Fawkes wraz z Wintourem powrócił pod zmienionym nazwiskiem jako John Johnson do Anglii i wszedł w skład grupy spiskowców Catesby’ego. Grupa w pełnym składzie zebrała się po raz pierwszy 20 maja w gospodzie „Kaczka i kaczor” (ang. „Duck and Drake”) w dzielnicy Strand w Londynie. Guy Fawkes przypadł do gustu Catesby’emu i pozostałym spiskowcom i okazał się b. pożyteczny. Był energiczny, inteligentny, koleżeński i całkowicie oddany sprawie. Jako zawodowy żołnierz świetnie umiał obchodzić się z bronią i prochem, znał też wszystkie zagadnienia związane z jej użyciem.

Przygotowania do zamachu rozpoczęto pod koniec roku. W tym czasie jeden ze spiskowców Thomas Percy, został dzięki protekcji członkiem Straży Przybocznej Jego Królewskiej Mości, elitarnego 50-osobowego oddziału, którego statutowym zadaniem jest ochrona monarchy m.in. podczas bitwy. Dało mu to pretekst do wynajęcia niewielkiego domu w Londynie, którego oficjalnym zarządcą został Guy Fawkes. Jak zeznali potem w procesie spiskowcy, pierwotny plan polegał na wykonaniu stamtąd podkopu pod Parlament. Jednak podczas jego kopania natrafiono na podziemną kryptę, znajdującą się bezpośrednio pod Izbą Lordów. Była to jedna z wielu piwnic w tym rejonie, stanowiąca część dawnych kuchni Pałacu Westminster. Jej właścicielem okazał się John Whynniard, królewski garderobiany. W tej sytuacji kopanie tunelu zarzucono, a wiosną 1605 r. spiskowcy wynajęli wspomnianą piwnicę, rzekomo z przeznaczeniem na skład drewna opałowego. Z kolei proch i inne wyposażenie ukryto w domu Catesby’ego w Lambeth po drugiej stronie Tamizy, skąd łatwo było je przetransportować łodzią w ciągu nocy.

A monochrome illustration of a stone and brick-walled room. An open doorway is to the right. The left wall contains equally spaced arches. The right wall is dominated by a large brick arch. Three arches form the third wall, in the distance. The floor and ceiling is interrupted by regularly spaced hexagonal wooden posts. The ceiling is spaced by wooden beams.

Ilustracja z 1799 r. ukazująca piwnicę pod Izbą Lordów, w której spiskowcy umieścili beczki z prochem. Zdjęcie na licencji Wikimedia Commons.

W krypcie w ciągu kilku tygodni uczestnicy spisku umieścili łącznie 36 beczek z czarnym prochem, które mieli zdetonować podczas obrad Parlamentu, które zwykle odbywały się w obecności króla. Zaplanowane na 28 lipca otwarcie sesji Parlamentu zostało jednak opóźnione aż do 5 listopada z powodu grożącej epidemii dżumy.

W międzyczasie Fawkes podróżował na Kontynent w celu pozyskania pomocy międzynarodowej, rozmawiał z wieloma osobami i został rozpracowany przez jednego z angielskich szpiegów, kapitana Williama Turnera. Wywiad królewski, kierowany w Europie przez Roberta Cecila, hrabiego Salisbury, zidentyfikował osobę Fawkesa jako flamandzkiego najemnika, a także fakt kiedy i w jaki sposób miał zostać przetransportowany do Anglii. Nie znano jednak celu i istoty spisku, nie zanotowano także nazwiska John Johnson, którym Fawkes posługiwał się w Anglii. Raport Turnera dotarł do hrabiego Salisbury z dużym opóźnieniem, bo dopiero w listopadzie 1605 r., gdy cała sprawa została już wykryta.

W lecie 1605 r. Guy Fawkes powrócił o Anglii bez dobrych wieści. Prawdopodobnie nie uzyskał oficjalnego poparcia ze strony żadnego z katolickich dworów Europy, co nie budzi zdziwienia – królobójstwo uchodziło wtedy za najcięższą zbrodnię i żaden rozsądny władca nie mógł ryzykować angażowania się w takie przedsięwzięcie. Być może udało mu się pozyskać nieoficjalnie jakieś fundusze. Po powrocie, podczas inspekcji piwnicy pod Parlamentem odkrył, że proch zamókł i nie nadaje się do użytku. W tej sytuacji w ciągu następnych tygodni beczki wymieniono.

The medieval complex of Parliamentary buildings was mapped by William Capon around the turn of the 18th century. This image shows a plan view of the ground floor levels, where each building is clearly described in text. Reference is made in the House of Lords undercroft, to Guy Fawkes.

Szkic Williama Capon’a z przełomu XVIII i XIX w. przedstawiający plan Parlamentu z zaznaczoną lokalizacją krypty, w której „Guy Vaux” (pomyłka autora szkicu) umieścił beczki z prochem. Na licencji Wikimedia Commons.

W międzyczasie spisek znacznie się rozrósł, grono liczyło wówczas ok. 40 osób. Ustalony w październiku plan przewidywał, że Guy Fawkes podpali lont, a następnie wydostanie się z piwnicy i ucieknie Tamizą do jej ujścia, a następnie za Kanał, gdzie miał wyjaśnić katolickim monarchom „…święty obowiązek pozbawienia życia króla-heretyka”. W tym czasie jego kompani mieli wywołać powstanie w środkowej Anglii, którego celem miało być porwanie księżniczki Elżbiety.

W czerwcu 1605 r. Robert Catesby spotkał się z generałem Zakonu Jezuitów w Anglii, ojcem Henrym Garnetem. Catesby spytał go, czy moralnie usprawiedliwiony może być czyn zabicia niewinnych ludzi razem z winnymi. Ksiądz odpowiedział mu, że w niektórych sytuacjach takie postępowanie jest słuszne. Jednak podczas kolejnych spotkań pokazał Catesby’emu pismo papieża, który zakazywał morderstw politycznych i rebelii. Jednak Catesby powiedział o planie przewrotu swojemu spowiednikowi, innemu jezuicie – Oswaldowi Tesimondowi, a ten w sekrecie przekazał tę informację Garnetowi. Ten, bezskutecznie usiłował odwieść Catesby’ego od planu zamachu.

IV. Dekonspiracja

Jak zwykle w przypadku rozbudowanej konspiracji, duża ilość włączonych w nią osób nie sprzyja zachowaniu tajemnicy. Plan wysadzenia w powietrze Parlamentu był z rezerwą traktowany przez część spiskowców, gdyż w jego obradach miało brać udział kilku wysoko urodzonych katolików, w tym krewni konspiratorów. Pod koniec października 1605 r. do dziś nie ustalony członek sprzysiężenia wysłał anonimowy list do katolika Williama Parkera, 4. Lorda Monteagle, by nie pojawiał się w Parlamencie oraz „wyjechał do swego hrabstwa i tam, w bezpiecznej odległości, oczekiwał rozwoju wypadków (…) straszny cios zostanie zadany temu parlamentowi”.

Głównym „podejrzanym” o napisanie listu był Francis Tresham, jeden ze spiskowców, który był… szwagrem Lorda Monteagle. Ten jednak nie przyznał się do jego napisania.

A damaged and aged piece of paper, or parchment, with multiple lines of handwritten English text.

Anonimowy list, przysłany do Wiliama Parkera, 4. hrabiego Montegle, ostrzegający go prze udziałem w listopadowej sesji Parlamentu. List ten ujawnił istnienie spisku i doprowadził do jego wykrycia. Jego autorstwo jest nieznane, część historyków przypisuje go Francisowi Treshamowi, uczestnikowi spisku i szwagrowi hrabiego. Ten jednak do końca życia temu zaprzeczał. Według innych wersji, autorką mogła być też Anne Vaux, działaczka katolicka i córka innego katolickiego parlamentarzysty, która wiedziała o spisku, choć w nim nie brała udziału. Inna wersja wskazuje na hrabiego Salisbury, sekretarza stanu i szefa służb specjalnych, który za jego pomocą miał dokonać prowokacji – świadczyłoby to o tym, że cały spisek od początku był pod kontrolą. Zdjęcie na licencji Wikimedia Commons.

Monteagle udał się do Sir Roberta Cecila i pokazał mu list, co uruchomiło dochodzenie. Hrabia Salisbury spowodował, że list pokazano Jakubowi I, na którym zrobił on ogromne wrażenie, szczególnie słowo „cios” (ang. blow), co oznacza także wybuch. Król nakazał Sir Thomasowi Knyvetowi przeszukanie piwnic pod Parlamentem.

Co ciekawe, służący hrabiego Monteagle był spokrewniony z braćmi Wright i ostrzegł spiskowców o liście. Catesbury i Fawkes rozpoczęli dochodzenie w poszukiwaniu zdrajcy i posądzili o jego napisanie Treshama. Ten jednak wszystkiego się wyparł. Ostatecznie uznali, że list nie miał znaczenia i nie uruchomi istotnych reperkusji tym bardziej, że nie wskazywał na żadne konkretne osoby.

30 października Guy Fawkes zlustrował piwnicę i uznał, że wszystko jest w porządku. W nocy z 3 na 4 listopada zajął stanowisko wyposażony w lont i zegarek, w owym czasie b. drogi, luksusowy przedmiot, wypożyczony mu przez Percy’ego.

4 listopada, na rozkaz króla, kilka ekip rozpoczęło przeszukiwanie okolic Parlamentu. Do piwnicy wkroczył właściciel, John Whynniard oraz hrabiowie Suffolk i  Monteagle. Zastali tam ogromny stos drewna opałowego i węgla oraz Guya Fawkes’a w przebraniu odźwiernego. Ten przedstawił się jako John Johnson, sługa Thomasa Percy’ego, do którego miały należeć zgromadzone materiały. Gościom wystarczyły te wyjaśnienia, ale przezornie poszli zameldować o swoim znalezisku królewskim urzędnikom. To wywołało podejrzenia, bowiem Thomas Percy został wcześniej zidentyfikowany jako katolicki agitator.

Ręczna latarnia, którą w momencie schwytania trzymał w ręku Guy Fawkes. Obecnie eksponat  Ashmolean Museum. Za stroną https://blog.britishmuseum.org/

Wkrótce po północy 5 listopada do piwnicy wdarli się ludzie Sir Thomasa Knyveta z rozkazem jej dokładnego przeszukania. Na miejscu schwytano Fawkesa, tym razem ubranego po wojskowemu – w paszcz, kapelusz i buty z cholewami, najwyraźniej przygotowanego do drogi. Pod stosem drewna i węgla odnaleziono beczki z prochem, przygotowane do detonacji.

V. Aresztowania i śledztwo

Guy Fawkes został zawieziony do króla i przesłuchany. Początkowo niezwykle odważnie, czym zyskał podziw samego Jakuba I, i hardo odpowiadał przesłuchującym. Nie ujawnił swojej tożsamości podając, że nazywa się John Johnson. Początkowo na pytania odpowiadał po francusku. Szybko sprawdzono, że nikt taki nie istniał. Znaleziono przy nim list adresowany do Guya Fawkes’a, jednak przesłuchiwany twierdził, że to jeden z jego kompanów.

W tej sytuacji, wobec braku postępów w śledztwie, król wydał rozkaz zastosowania tortur wobec rzekomego Johnsona. Ich użycie było w zasadzie zabronione w prawie angielskim, ale można było je wprowadzić wobec osób zagrażających bezpieczeństwu państwa na polecenie króla, Tajnej Rady lub Izby Gwiaździstej (specjalny sąd o nadzwyczajnych prerogatywach).

Photo

Madejowe łoże w Tower, na którym był torturowany Guy Fawkes. Zdjęcie na licencji Wikimedia Commons.

Wkrótce po aresztowaniu Fawkes’a Londyn huczał od plotek. Jego kompani zdawali sobie sprawę z fiaska, jednak nie wiedzieli, co dalej robić. W Londynie wprowadzono stan wyjątkowy, dodatkowe straże obsadziły bramy. Wydano list gończy za Thomasem Percy’m, który wynajmował piwnicę, a jego patrona, hrabiego Northumberland, umieszczono w areszcie domowym. Jednak dalszych aresztowań na razie nie było. W tej sytuacji większość spiskowców, wraz z Catesby’m, Christopherem Wrightem, Thomasem Percy’m, Rockwoodem i innymi pojedynczo lub niewielkimi grupami opuścili miasto, udając się na południe. Liczyli na połączenie z resztą grupy operującą w Środkowej Anglii, zamierzali wszcząć powstanie pomimo niepowodzenia zamachu. W Londynie pozostał jedynie Thomas Wintour, który miał obserwować dalszy przebieg wydarzeń. Później jednak i on zbiegł, by dołączyć do grupy.

Grupa zbierała się po drodze w umówionych puntach kontaktowych w przydrożnych miejscowościach, a następnie udała się na zachód do Warwick, gdzie 6 listopada najechali na zamek w celu zagarnięcia zapasów. Części spośród spiskowców rozproszonych w terenie Catesby skłamał, że zamach się udał. Grupa przemieszczała się z miejsca do miejsca, dołączyło do niej także kilku księży. Spiskowcy zaczęli gromadzić broń i proch, szykując się do powstania. Jednak okoliczna ludność, w tym członkowie rodzin konspiratorów, była daleka od entuzjazmu dla ich poczynań, namawiając ich, by zaprzestali „szaleństwa” w obawie represji. Do spokoju namawiali ich także katoliccy duchowni. To wszystko wraz z wieściami o fiasku zamachu spowodowało, że część członków grupy zdezerterowała.

A small irregular section of parchment upon which several lines of handwritten text are visible. Several elaborate signatures bookend the text, at the bottom.

Fragment zeznań Guya Fawkes’a. Pod słowem „good” ledwie widoczny podpis więźnia, najprawdopodobniej wycieńczonego torturami. Zdjęcie na licencji Wikimedia Commons.

Tymczasem w wyniku tortur 7 listopada Fawkes się załamał, podał swoje prawdziwe nazwisko, wyjawił nazwiska pozostałych współspiskowców, opisał także plany konspiratorów, w tym pomysł osadzenia na tronie księżniczki Elżbiety, i podpisał zeznania. Natychmiast wystawiono listy gończe za Catesby’m, Keyes’em, Rockwoodem, Thomasem Wintourem, braćmi Wright i Grantem.

W tym czasie spiskowcy dotarli do rezydencji Holbeche House w hrabstwie Strafford, własności jednego z członków sprzysiężenia, Stephena Littletona. Ponieważ nie mieli już sił do dalszej ucieczki, postanowili zamienić dwór w redutę i tu stawić czoła pościgowi. Doszło wówczas do wypadku – podczas próby osuszenia zamokniętej na deszczu beczki z prochem, ta częściowo eksplodowała, raniąc Catesby’ego i jeszcze dwóch spiskowców. Po tym zajściu część z członków grupy zbiegła, w tym właściciel domu Littleton.

8 listopada dwór został otoczony przez 200-osobowy oddział dowodzony przez Richarda Walsha, szeryfa hrabstwa Worchseter. W rezydencji bronili się Catesby i siedmiu innych spiskowców. Ich opór nie trwał długo. Catesby, Percy i bracia Wright zginęli, natomiast Thomas Wintour, Rockwood, Grant i Morgan ranni zostali aresztowani. Część spośród spiskowców, którzy opuścili grupę w poprzednich dniach, także została schwytana, domy rodzin konspiratorów zostały przeszukane. Aresztowano także kilku księży, powiązanych ze spiskowcami oraz inne osoby, jak Henry Percy, hrabia Northumberland.

Pałac w Holbeche House, posiadłość jednego ze spiskowców, Stephena Littletona. Ostatnia reduta konspiratorów, w walce o nią 8 listopada 1605 r. poległ m.in. przywódca sprzysiężenia Robert Catesby. Z stroną http://www.britannia.com/

Przez kolejne tygodnie trwało śledztwo i przesłuchania. Część spośród więźniów załamała się, niektórzy wskazali powiązania jezuitów ze spiskiem, co dało pretekst do kolejnych prześladowań katolików. W styczniu aresztowano ostatnich ukrywających się członków spisku – Roberta Wintoura i Stepehna Littletona, którzy znaleźli schronienie w rezydencji brata tego ostatniego, jednak zostali zadenuncjowani przez służbę. Z kolei Humprey Littleton, w zamian za swoje życie, wydał księdza Garneta i jeszcze jednego duchownego, którzy ukrywali się w jamie na terenie jego posiadłości. Ucieczka udała się tylko księżom Gerardowi i Greenway’owi, którzy zdołali zbiec do Hiszpanii.

Ostatnim dowodem winy była rozmowa, którą odbyli Fawkes z Thomasem Wintourem, przebywając w przyległych celach. Mężczyźni najwidoczniej myśleli, że mogą swobodnie rozmawiać, lecz ich rozmowa była podsłuchiwana przez rządowego szpiega.

VI. Proces i egzekucje

Proces Guya Fawkes’a i siedmiu innych wspólników rozpoczął się 27 stycznia 1606 r. w Izbie Gwiaździstej. Oglądała go liczna publiczność, w tym rodzina królewska. Obrady trwały tylko 3 dni, gdyż dowody były oczywiste. Oskarżeni zachowywali się różnie, jedni z nich błagali o litość, inni, jak np. ksiądz Garnet odważnie stawili czoła oskarżeniu. Thomas Wintour wziął całą winę na siebie, chcąc ochronić brata Roberta. Ława przysięgłych uznała wszystkich oskarżonych winnymi i Najwyższy Sędzia, Sir John Popham, uznał ich winnymi zdrady stanu. Generalny  prokurator Sir Edward Coke b. starał się obciążyć winą za spisek jezuitów, nazywając wprost konspirację „Spiskiem Jezuickim”.

Twierdza Tower – miejsce, gdzie byli więzieni i torturowani spiskowcy. Zdjęcie na licencji Wikimedia Commons.

Spiskowcy zostali skazani na wleczenie końmi, powieszenie i poćwiartowanie żywcem – była to jedna z najokrutniejszych kar w Anglii tamtych czasów, stosowana od czasów Średniowiecza za najcięższe przestępstwa.

30 stycznia 1606 r. pierwsza grupa skazanych – Everard Digby, Robert Wintour, John Grant oraz  Thomas Bates zostali wywleczeni na specjalnych ramach z Tower na dziedziniec katedry św. Pawła. Konspiratorów najpierw powieszono na szubienicy, następnie żywych jeszcze odcięto, wykastrowano, wypatroszono żywcem i na koniec ścięto. Następnego dnia ich los podzielili Guy Fawkes oraz Thomas Wintour, Ambrose Rookwood i Robert Keyes. Ich egzekucja odbyła się na  Old Palace Yard w Westminsterze, na wprost budynku, który usiłowali zniszczyć.

Fawkes miał być ostatnim, który stanie na szubienicy. Wspinając się przy pomocy kata na drabinę prowadzącą do stryczka, Fawkes prosił króla i państwo o wybaczenie. Choć był osłabiony torturami, dał radę zeskoczyć z szubienicy, łamiąc kark w czasie upadku i tym samym unikając cierpień w kolejnych częściach egzekucji. Jego ciału mimo wszystko wyrwano wnętrzności, poćwiartowano i, jak nakazywał zwyczaj, szczątki rozesłano po „czterech krańcach królestwa” jako ostrzeżenie dla przyszłych zdrajców. To samo uczyniono z ciałami poległych w walce Catesby’ego i Percy’ego.

A monochrome illustration of a busy urban scene. Medieval buildings surround an open space, in which several men are being dragged by horses. One man hangs from a scaffold. A corpse is being hacked into pieces. Another man is feeding a large cauldron with a dismembered leg. Thousands of people line the streets and look from windows. Children and dogs run freely. Soldiers keep them back.

Egzekucja skazanych uczestników Spisku Prochowego. Rycina z XVII w. Zdjęcie na licencji Wikimedia Commons.

Później stracono także Stevena i Humprey’a Littletonów, choć ten ostatni współpracował z władzami i wydał innych współspiskowców. Jako ostatni 26 maja został stracony ksiądz Henry Garnet.

Francis Tresham, domniemany autor listu do hrabiego Monteagle, nie próbował uciekać i został aresztowany w Londynie 12 listopada 1605 r. Dzień później złożył obszerne zeznania, także stosowanie tortur w jego przypadku nie było konieczne. Zaprzeczył w nich, że był autorem listu, choć byłaby to okoliczność łagodząca. Sam przyznał się do udziału zarówno w Spisku Prochowym, jak i we wcześniejszym tzw. spisku hiszpańskim w latach 1602-03. Wkrótce po tym jego stan zdrowia dramatycznie się pogorszył. Zmarł w Tower 23 grudnia w wyniku zapalenia układu moczowego.

Procesy i represje objęły znacznie szerszy krąg osób, które w różny sposób łączyły się ze spiskiem i konspiratorami. Henry Percy, hrabia Northumberland, wuj i protektor Thomasa Percy’ego, został uwięziony i postawiony przed sądem. Świadkowie zeznali, że 4 listopada spożywał obiad z bratankiem. Hrabia twierdził, że jest niewinny, ale Thomas już nie żył i nie mógł potwierdzić jego słów. Tajna Rada podejrzewała, że miał on być protektorem księżniczki Elżbiety po udanym zamachu, ale brakowało dowodów na poparcie tej tezy. Ostatecznie hrabia Northumberland został pozbawiony funkcji publicznych, skazany na horrendalnie wysoką grzywnę 30 tys. funtów (odpowiednik ok. 6 mln funtów szterlingów w 2016 r.) i wieloletnie więzienie – został wypuszczony dopiero w 1621 r.

Henry Percy-9th Earl of Northumberland.jpg

Henry Percy, 9. hrabia Northumberland (1564-1632). Działacz katolicki, na początku panowania Jakuba I prowadził z nowym królem negocjacje w sprawie ulżenia doli katolików w Anglii. Daleki krewny i protektor Thomasa Percy’ego, uczestnika spisku. Thomas pracował dla niego, m.in. jako posłaniec poufnych wiadomości na dwór, później dzięki jego protekcji trafił do Straży Przybocznej. Po rozbiciu spisku hrabia został aresztowany i, pomimo braku dowodów jego udziału, skazany na infamię, pozbawienie urzędów i karę 30 tys. funtów. Spędził też 15 lat w Tower, w niemal luksusowych warunkach. Zdjęcie na licencji Wikimedia Commons.

Także i inne osoby, nie zamieszane w spisek, ale mające jakieś związki ze spiskowcami, były przesłuchiwane i sądzone. Np. bracia hrabiego Norhumberland spędzili pewien czas w więzieniu. Anthony-Maria Browne, 2. wicehrabia Montagu, został aresztowany na wiele miesięcy tylko za to, że kiedyś przyjął Fawkesa do pracy i widziano go, jak rozmawiał z innym spiskowcem.

VII. Konsekwencje polityczne

Plotki o ujawnieniu spisku rozeszły się po Londynie już 5 listopada, wzbudzając duże poruszenie. Umiejętnie kierowana przez hrabiego Salisbury propaganda od razu skierowała podejrzenia na katolików. Mówiono o interwencji państw katolickich, pod ambasadą Hiszpanii zgromadził się wściekły tłum gotowy ruszyć do ataku – rozruchom zapobiegło skierowanie pod placówkę dodatkowych straży.

Schwytanie spiskowców wywołało falę narodowego entuzjazmu i demonstracji lojalności wobec króla. Jakub I wygłosił w Parlamencie ugodową mowę, w której stwierdził, że winnymi spisku są tylko „niektórzy katolicy”, a większość poddanych tego wyznania jest lojalna wobec monarchii. Swoje ocalenie określił jako cud za wstawiennictwem Boskim. Skutkiem tej sytuacji było wzmocnienie pozycji króla i uciszenie coraz bardziej dającej się we znaki protestanckiej opozycji. Lord Salisbury wykorzystał sytuację do wyasygnowania dodatkowych funduszy na działalność służb specjalnych.

http://i2.wp.com/3.bp.blogspot.com/_GzQnzaF4k-o/SenbGLgnqLI/AAAAAAAAHdw/Pc670tBElqw/s400/memo+5+feb+1925+page+2.jpg?w=622

Karta z Aktu o rehabilitacji Kościoła Rzymsko-Katolickiego (ang. Roman Catholic Relief Act) z 1829 r., częściowo znoszącego dyskryminację katolików w Anglii. Domena publiczna.

Dużą uwagę zwrócono na wpływ wydarzeń w Anglii na sytuację międzynarodową. Lord Salisbury poinstruował ambasadorów, aby zapewniali zagranicznych monarchów, że Anglia nie ma żadnych wrogich zamiarów wobec swoich katolickich partnerów w Europie. Z drugiej strony spływały wyrazy potępienia dla spiskowców, których nazywano „ateistami” i „heretykami”. Intrygujące jest, czy takie same byłyby reakcje np. dworu hiszpańskiego w razie powodzenia zamachu.

Spisek Prochowy miał b. określone konsekwencje polityczne. Przede wszystkim, stał się on pretekstem pretekstem do intensyfikacji prześladowań katolików w Anglii i Irlandii, oraz do delegalizacji katolicyzmu jako kultu religijnego. Jednak w późniejszym okresie panowania Jakuba I (1603-1625) prześladowania katolików nieco zelżały, np. w armii pozostawiono na stanowiskach katolickich oficerów. Wynikało to z rachuby politycznej – w tym czasie coraz większym problemem dla monarchy stawali się radykalni protestanci (purytanie), negujący prawa króla do kierowania kościołem, a stosunki z państwami katolickimi uległy normalizacji.

Syn i następca Jakuba I, Karol I Stuart (1600-49, panował od 1625) znacznie złagodził antykatolicki kurs (choć był protestantem). Co prawda dyskryminacyjne akty prawne pozostały w mocy, ale uchwalono cały szereg praw pozwalających je obchodzić, np. poddani króla angielskiego mieli prawo brać udział w katolickich obrzędach religijnych na terenie placówek obcych państw. Sytuacja katolików pogorszyła się w okresie Republiki Angielskiej Oliviera Cromwella (1649-1660), gdy władzę w Anglii sprawowali purytanie. Natomiast po jej upadku i restauracji Stuartów na tron wstąpili kolejno synowie Karola I – Karol II i Jakub II, którzy ten drugi był katolikiem, a pierwszy nawrócił się na łożu śmierci.

Nawet w XIX w. emancypacja katolików w Anglii wywoływała niechęć protestanckiej opinii publicznej. Na zdjęciu: „Lord Wellington i Sir William Peel naginają Konstytucję by ulżyć katolikom”. Satyryczny rysunek Williama Heath’a z 1829 r. Zdjęcie na licencji Wikimedia Commons.

Emancypacja angielskich katolików trwała b. długo. Co prawda Akt o papieskim odstępstwie od wiary uchylono w 1650 r., jednak przepisy prześladujące katolików uchylił dopiero Akt o rehabilitacji Kościoła Rzymsko-Katolickiego (ang. Roman Catholic Relief Act) z 1829 r., przy czym niektóre wysokie stanowiska państwowe nadal pozostały niedostępne dla katolików.

Kościół Katolicki beatyfikował, bądź kanonizował 241 męczenników za wiarę z terenów Anglii i Walii, żyjących w XVI-XVII w.

Spisek  Prochowy jak wiadomo się nie powiódł, ale spiskowcy – w pewnym sensie – odnieśli „sukces”. Księżniczka Elżbieta w 1613 r. poślubiła Fryderyka V, elektora Palatynatu Reńskiego, i zamieszkała w Heidelbergu. Fryderyk był dowódcą protestanckiego przymierza w Cesarstwie Rzymskim Narodu Niemieckiego, znanego jako Unia Ewangelicka. Elżbieta została jego żoną, aby przypieczętować przyjaźń jej ojca z protestanckimi książętami niemieckimi.

Painting

Księżniczka Elżbieta Stuart (1596-1662), córka króla Jakuba II. Według spiskowców, po udanym zamachu na króla i Parlament, miała objąć tron wraz z poślubionym jej hiszpańskim księciem. W późniejszym okresie była żoną Fryderyka V, elektora Palatynatu i przez jeden rok króla Czech. W 1715 r., wraz z wygaśnięciem dynastii Stuartów, tron Anglii objął jej wnuk Jerzy I Hanowerski. Obraz Roberta Peake’a Starszego z 1603 r. Zdjęcie na licencji Wikimedia Commons.

Z małżeństwa tego przyszło na świat 13 dzieci, w tym Zofia żona elektora hanowerskiego Ernesta Augusta. Ich syn, Jerzy I Hanowerski, i jego potomkowie, którzy na mocy angielskiego Act of Settlement z 1701 r. zostali następcami tronu angielskiego, są przodkami obecnej dynastii Windsorów.

Mąż Elżbiety Stuart, Fryderyk V, w 1619 r. na krótko objął koronę Czech, dzięki czemu Elżbieta przeszła do czeskiej historii jako Zimowa Królowa, czasem zwano ją również Królową Serc, ponieważ była bardzo popularna.

Piwnice pod budynkiem Parlamentu nadal były wynajmowane aż do 1678 r., gdy wybuchła afera z „Papistowskim  Spiskiem”, który był produktem antyjezuickiej histerii. Natomiast przyjętym do dziś zwyczajem jest przeszukiwanie pomieszczeń pod Parlamentem w przeddzień otwarcia obrad.

VIII. Kontrowersje

Wokół Spisku Prochowego istnieje sporo kontrowersji. Pewnym powodem do zastanowienia jest dziwny sposób jego przeprowadzenia, dość nierealistycznie i nielogicznie postawione cele. Istnieje teoria, popularna wśród niektórych brytyjskich historyków, że cały spisek był w rzeczywistości prowokacją, zorganizowaną przez Roberta Cecila, 1. hrabiego Salisbury, sekretarza stanu i szefa angielskich służb specjalnych w czasach Elżbiety I i Jakuba I, a jej celem było wzmocnienie autorytetu króla, a także własnej pozycji, oraz uderzenie w katolików, szczególnie wysoko postawionych. Jeśli tak było, to lord Salisbury w pełni osiągnął sukces.

A three-quarter portrait of a white man, dressed entirely in black with a white lace ruff. He has brown hair, a short beard, and a neutral expression. His left hand cradles a necklace he is wearing. His right hand rests on the corner of a desk, upon which are notes, a bell, and a cloth carrying a crest. Latin text on the painting reads "Sero, Sed, Serio".

Robert Cecil, 1. hrabia Salisbury (1563-1612), sekretarz stanu i szef służb specjalnych na dworach Elżbiety I i Jakuba I. Jego wywiad początkowo przeoczył działania spiskowców, później jednak, po ujawnieniu listu do hrabiego Monteagle zapobiegł zamachowi i szybko doprowadził do zabicia lub ujęcia konspiratorów. Zdjęcie na licencji Wikimedia Commons.

Jakkolwiek nigdy nie znaleziono żadnych dowodów na poparcie tej teorii, to istnieje szereg przesłanek świadczących na jej korzyść. Przede wszystkim zastanawiające jest, jak to możliwe, że Guy Fawkes i inni członkowie sprzysiężenia wcześniej nie zwrócili na siebie uwagi. Służby Lorda Salisbury znane były z dużej skuteczności, zarówno w kraju, jak i za granicą. Tymczasem konspiratorzy podróżowali po Europie, odwiedzali dwory i widzieli się z angielskimi dysydentami, którzy znajdowali się pod ciągłą obserwacją. Dalej: twórca i przywódca sprzysiężenia Robert Catesby, był znanym bojownikiem katolickim, brał m.in. udział w rebelii Essexa w 1601 r., w wyniku której trafił do więzienia. Wypuszczony za kaucją, powinien był cały czas znajdować się pod obserwacją. Zastanawia także udział w sprzysiężeniu licznych krewnych katolickich deputowanych do Parlamentu (m.in. hrabiów Monteagle, Northumberland, Peterborough). Ich skompromitowanie byłoby silnym ciosem w stronnictwo katolickie.

Drugą sprawą jest wspomniany list do Williama Parkera, 4. hrabiego Monteagle, który doprowadził do wykrycia spisku. Będący najbardziej oczywistym jego autorem członek sprzysiężenia i zarazem jego szwagier Francis Tresham nie przyznał się do jego napisania, ani wobec swoich kolegów, ani podczas śledztwa, choć byłaby to okoliczność łagodząca. Kto zatem był jego autorem? Jak się wydaje, mógł być on spreparowany na polecenie hrabiego Salisbury np. w celu sprowokowania Moteagle’a, będącego znanym katolikiem. W tym przypadku reakcja jego oraz hrabiów Northampton i Worcester, którzy zdecydowali się udać z listem do Salisbury’ego, uchroniła ich od represji. Hrabia Monteagle został nawet później nagrodzony za uratowanie króla 500 funtami oraz nadaniami ziemskimi.

William Parker, 4. hrabia Monteagle (1575-1622). Katolicki delegat w Izbie Lordów, był adresatem tajemniczego listu ostrzegającego go przed udziałem w sesji Parlamentu 5 listopada 1605 r. Dostarczenie tego listu do hrabiego Salisbury doprowadziło do dekonspiracji Spisku Prochowego. Portret z ok. 1615 r., na licencji Wikimedia Commons.

Inna teoria głosi, że autorką listu mogła być Anna Vaux, córka Williama Vaux, 3. hrabiego Vaux of Harrowden, znana działaczka katolicka, która m.in. ukrywała księży, w tym ojca Henry’ego Garneta. Anna wiedziała o spisku i była zaniepokojona możliwością śmierci ojca w wybuchu w Izbie Lordów. Po ujawnieniu spisku została aresztowana w marcu 1606 r. za ukrywanie podejrzanych i sprzyjanie spiskowcom, jednak zwolniono ją już w sierpniu.

Innym źródłem kontrowersji może być fakt, że jak dotąd nie natrafiono na żadne ślady rzekomego podkopu spod domu Thomasa Percy’ego pod budynki Parlamentu, który miał pierwotnie posłużyć do podłożenia ładunku i wg. przesłuchiwanych spiskowców miał być „prawie gotowy”. Wygląda na to, że ów tunel nigdy nie istniał, zatem spiskowcy od początku zakładali użycie krypty. Pytanie brzmi, kto ich tam wprowadził, skoro były to rejony, do których zwykli ludzie nie mieli dostępu. Może to wskazywać na wysokich mocodawców spiskowców, których ci nie wydali, lub na hipotezę, że cały spisek był prowokacją służb Lorda Salisbury’ego.

IX. Upamiętnienie

Wydarzenie to przeszło do historii jako „Spisek prochowy” (Gunpowder Plot), a na pamiątkę, 5 listopada w Wielkiej Brytanii obchodzona jest Noc Ognisk (ang. Bonfire Night) zwana też Nocą Guya Fawkesa.

Palenie kukły Guya Fawkes’a. Zdjęcie na licencji Wikimedia Commons.

Podczas uroczystości śpiewana jest piosenka:

Remember, remember the fifth of November
The Gunpowder Treason and Plot
I see of no reason,
Why Gunpowder Treason
Should ever be forgot…

Guy Fawkes, Guy Fawkes,
‚Twas his intent.
To blow up the King and the Parliament.
Three score barrels of powder below.
Poor old England to overthrow.

Co można przetłumaczyć jako:

Pamiętaj, pamiętaj piąty listopada,
Zdradę i spisek prochowy.
Nie znam powodu,
Dla którego zdrada prochowa
Miałaby zostać zapomniana

Guy Fawkes, Guy Fakwes,
Było jego zamiarem
Wysadzić Króla i Parlament.
Trzy dwudziestki beczek prochu pod spodem.
Biedna stara Anglia upadnie.

W Anglii i kulturze anglosaskiej postać Guy’a Fawkesa stała się synonimem zdrady i działań zakulisowych.

Anonymous

Maska Guya Fawkes’a stała się symbolem grupy Anonymous. Zdjęcie na licencji Wikimedia Commons.

Postać Fawkesa weszła do popkultury dzięki komiksowi Alana Moorea V for Vendetta, na podstawie którego nakręcono w 2006 r. film pod tym samym tytułem. Z kolei maska z wizerunkiem Fawkesa stała się się symbolem Anonymous – globalnej grupy aktywistów internetowych sprzeciwiających się ograniczaniu wolności obywatelskich. Dzięki temu postać Guya Fawkesa współcześnie kojarzy się raczej z walką o prawa obywatelskie, niż ze zdradą.

X. Rekonstrukcja

Jednym z zagadnień nurtujących historyków jest czy Spisek Prochowy miał szansę powodzenia i czy ewentualny wybuch zgromadzonych pod Parlamentem beczek z prochem byłby faktycznie tak niszczycielski, jak spodziewali się spiskowcy.

Próbę przeprowadzono w 2005 r. na zlecenie kanału telewizyjnego ITV w programie „Spisek Prochowy – wysadzamy legendę” (ang. „Gunpowder Plot – detonaiting the Legend”). Na jego potrzeby, na poligonie Advantica Spadeadam dokładnie zrekonstruowano budynek Izby Lordów, włącznie ze specjalnie przygotowanymi kukłami parlamentarzystów, biskupów i króla na tronie. Detonacja 36 beczek z prochem spowodowała całkowite zawalenie budynku w takim stopniu, że nikt z ludzi przebywających w środku nie miał prawa ujść z życiem. Wybuch zabiłby wszystkich w promieniu 100 m i uszkodził sąsiednie budynki, w tym opactwo Westminster.

Viewed from a distance, with a telephoto lens, a large explosion is captured in its early stages. In the foreground, assorted building materials are visible. In the background, a hillside is partially covered by a forest.

Próbna eksplozja repliki budynku Izby Lordów w 2005 r., symulująca, co mogłoby się stać, gdyby spiskowcom udało się przeprowadzić zamach. Zdjęcie na licencji Wikimedia Commons.

W związku z pytaniami o jakość XVII-wiecznego prochu, część zapasu celowo zawilgocono, także w normalnych warunkach nie nadawałby się on do ładowania broni. Jednak nawet wilgotny proch jest w stanie wybuchnąć i badany przypadek wykazał, że niewiele zmniejszyło to jego niszczycielskie działanie.

M. O.

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *